Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 16 stycznia 2014

Co tam?

Megaślimaczy internet skutecznie odstraszał mnie od prób publikacji na blogu.

Co u nas?


Tosia rośnie, dieta jej baardzo służy, je jak szalona :) My dajemy radę na diecie bez słodyczy, mi to nawet nie brakuje słodkiego ;). Poznaliśmy dużo nowych smaków, wciąż poznajemy.



A ja dziś do alergologa idę.. Bo chyba mam alergię na kota 0.o.  Szok, nigdy nic mi nie było przy kontakcie z kotami, nawet długotrwałym. Zobaczymy, co wykażą testy... :/ Małej robiliśmy testy, nie przyszło nam do głowy by zrobić sobie też. Pochlastam się jak trzeba będzie kota oddać... Bo 15 lat na lekach przeciwalergicznych z widmem astmy na plecach to nie jest dla mnie opcja, niestety. A reaguję i skórnie i wziewnie. Chyba że to jakiś wielki zbieg okoliczności. Trzymajcie kciuki, bo bardzo nie chcemy kotka oddawać!!! (możecie sobie bluzgać do woli że jesteśmy nieodpowiedzialni...)

1 komentarz:

  1. Jestem ciekawa jak taki jadłospis dzienny u Was obecnie wygląda, to musi być bardzo zdrowa i korzystna dieta. Tosia wygląda promiennie :)
    Kicia przeurocza, faktycznie żal by było oddawać kociaka...

    OdpowiedzUsuń