Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

piątek, 10 stycznia 2014

Nazewnictwo - pytanie

A dziś mam dla was temat.

Jak nazywacie genitalia dziecka? Szczególnie w okresie kiedy uczycie dziecko części ciała?

Bo ja się zastanawiam... Język polski jest ubogi pod tym względem. Nazwy są albo fachowe medyczne albo śmieszne... Nie przemawia do mnie mówienie dziecku że ma cipkę, pipkę czy jak to tam. Ale nie przemawia do mnie też mówienie o wargach sromowych dwulatce...

Cały czas mam to z tyłu głowy. Na razie roboczo wszystko jest pupą... No ale już się Tosia dzięki 'Nocnikowi nad nocnikami' dowiedziała, że ma dwie dziurki - jedną do siusiania, drugą do kupki...

No to -  jak nazywacie dziecięce genitalia mówiąc na ich temat dziecku?


9 komentarzy:

  1. hmmm, a moze buleczka? faktycznie okreslenia sa albo zbyt medyczne albo kolokwialne... a moze pisia?:-) ja mam synka i tez sie zastanawiam ,chyba bede mowic " siusiak":-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bułeczka" mówił lekarz który mi robił USG 4D w ciąży ;) Pokazywał 'o pani zobaczy, to na pewno dziewczynka, tu widać bułeczkę' :D Nawet mam zdjęcie :P

      Usuń
  2. Hehe :) Jeśli lekarz mówił bułeczka, to myślę, że możesz tak mówić :) Zawsze będzie na kogo zrzucić :P
    Mam synka i też się zastanawiałam, ale siusiaczek to chyba dobre określenie. No bo co innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest właśnie siusiak, czasami się ptaszek pojawi. Jakoś członek, penis czy fallus do mnie nie przemawia ;)
      U dziewczynki nie wiem, mi chyba mówili, że to pisia, tak mi się coś kojarzy ;)

      Usuń
  3. Bułeczka? Cóż to za nazwa ;)) Przecież bułeczki to się zjada :P
    Nasza dwulatka się jeszcze nie interesuje co tam ma, nie pyta ani nic więc też roboczo wszystko jest pupką. Ale myślę że będziemy mówić po prostu pipka czy pipcia, tak jak się mówi pupka i pupcia ;)) pupka i pipka to chyba dobre połączenie hehe ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas jest siusiak, susiaczek lub siuraczek :-)
    A dziewczynka...hmm pewnie byłaby pipka lub pisia. Moja koleżanka nazywała genitalia u swoich trzech córek sisińka :-) Też dobrze :-)
    Każde określenie będzie dobre pod warunkiem mówienia go bez wstydu i zażenowania. Ja od początku w zasadzie mówiłam o siusiaczku i to była pierwsza część ciała, której nazwę zapamiętał :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maja od dawna wie że ma pipi i pupkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie Adi bardziej się orientuje w tym temacie i wie, że chłopcy mają siusiaka i pupę, a dziewczynki małą pupkę z przodu i większą pupę z tyłu.

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas starsza mówi cipeczka a młodsza z racji tego ze mało mówi nazwała sama z siebie sisi

    OdpowiedzUsuń