Od kilku lat, jako konsekwencja wspomnianej przeze mnie nerwicy, zmagam się z IBS - zespołem jelita wrażliwego. Postać mało sympatyczna, ta biegająca. Tzn przed ciążą i na początku ze skłonnością do biegania od czasu do czasu.
Teraz cóż, biegam sobie codziennie. Mąż zarabia na kilometry papieru miękkiego jak aksamit. A ja schizuję. Bo o ile IBS normalnie jest po prostu uciążliwy, ale do ogarnięcia, o tyle w ciąży staje się problemem - skurcze jelit mogą powodować skurcze macicy. Do tego pilnowanie, by się nie odwodnić - bo to też sprzyja skurczom. No i żeby się nie odwitaminować bo padnę na pysk jak już urodzę. Leków brać za bardzo nie można, poza tym nie chcę bo po ciąży nie ujadę jak się organizm przyzwyczai że absorbenty robią za niego czarną robotę. Ratuję się okazjonalnie smectą no i codziennie się probiotykuję. Dobrze, że to mnie dopadło teraz a nie w okresie największych mdłości bo bym nie była w stanie tego ohydztwa przełknąć - smecty znaczy. Zapach zrobili ładny ale smak i konsystencja kredy rozpuszczonej w wodzie ;)
Musiałam odstawić preparaty żelaza bo wzmagały problem. Modlę się żeby najbliższa morfologia nie wyszła tragiczna bo na zastrzyki z żelaza w tyłek się nie zgodzę za nic, za bardzo bolą. Mogłabym czasem urodzić w trakcie iniekcji :P Staram się jeść dużo "żelaznych" produktów, oby wystarczyło.
Może znacie jakieś dobre sposoby na niefarmakologiczne ogarnięcie spadającej hemoglobiny?
PS. Ja już chcę urodzić..... o.0
PS 2 Już pojutrze wieści wagowo poglądowe - idziemy na wizytę i USG :)





Ja piłam sok z buraków, do wszystkiego (nawet do kanapek) dosypywałam sobie natki pietruszki i pomogło. A z tabletek brałam ascofer czy jakoś tak i prenatal complex. Myślę, że jeszcze brokuły były by dobre. Moja znajoma jadła też kaszankę i dużo wołowiny (zalecenie lekarza) i wiem, że pomogło. Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńNawiązując:) Spokojnie, mogę czekać baaardzo długo:) Jak tylko nadejdzie dzień jak będziesz się strachelnie nudzić to dopiero zacznij szyć:)
OdpowiedzUsuńPs. współczuję dolegliwości. To musi być uciążliwe.
pomyślnych wieści, no i wytrzymaj jeszcze troche, pomysły podane przez Paulę są bardzo dobre, dorzuciłabym wątróbkę
OdpowiedzUsuńpietruszka do masła (natka) i dobrej jakości mięcho czerwone +witamina C która wspomaga wchłanianie żelaza :)
OdpowiedzUsuń