Wbrew tytułowi ja się bardzo cieszę, że będę mieć córkę. A ta piosenka przypomniała mi się przy okazji różnych tematów poruszanych w mediach dotyczących nastoletnich dziewczynek.
Myślę że ciężko jest wychować dziewczynkę. Dziewczynki są kochane, słodkie, ale jak to chować żeby nie wychować na sierotę życiową? Jak wychować, żeby przekazać jej że najważniejszy jest szacunek do siebie, do swoich wartości. Jak wychować żeby uchronić przed złem tego świata, żeby ona się umiała przed tym złem bronić, żeby się nie poddawała naciskom i modom? Żeby w wieku lat piętnastu nie urodziła po kryjomu w szatni szkolnej? Żeby nie była różową plastikową tipsiarą (bo tego to bym chyba nie przeżyła). Żeby umiała nas poprosić jak czegoś będzie chciała czy potrzebowała, zamiast radzić sobie po 'galeriankowemu' (to mnie przeraża straszliwie). Żeby wiedziała, czego chce w życiu i wiedziała, jak to osiągnąć?
Bycie rodzicem to ciężka sprawa. Zdecydowanie najtrudniejsza rola jaką sobie człowiek w życiu wybiera. Co tam studia, praca... W pracy jak podejmiesz złą decyzję to najwyżej ci utną premię lub w najgorszym wypadku wywalą. Jak popełnisz jakiś poważny błąd wychowawczy, lub coś przeoczysz, to jego konsekwencje będziesz ponosić i ty, i dziecko.
I prawdą jest to, co mi zawsze mama powtarzała. Małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot.
Tosiu, nie wychodzisz z brzucha ;) Zaszyję się i masz tam zostać ;)





Prawda jest taka że nie ważna jest [płeć dziecka a obawy są przeważnie zbliżone. Bo fakt jest taki, że każda matka chciałaby aby jej dziecko wyrosło na dobrego człowieka.
OdpowiedzUsuńŻyczę szczęśliwego rozwiązania:)
Ostatni wers mnie rozbroił :) Pod koniec ciąży będziesz chciała, żeby wyszła, a potem się tęskni za tymi kopniakami, choć maluch jest z nami i to rekompensuje. Pozdrawiam P.S. przyjemnego testowania z MAM, Kahlan84
OdpowiedzUsuńJuż wiecie, że to będzie dziewucha? Gratuluję. My jeszcze z tym poczekamy.
OdpowiedzUsuńA obawy o wychowanie na dobrego człowieka znajdą się również przy chłopcu.
Ja się dowiedziałam na USG połówkowym :) Każde kolejne USG to potwierdzało.
OdpowiedzUsuńCzarnowico pomyliłam blogi, wybacz to moje rozkojarzenie ale w ciąży jestem jakaś nierozgarnięta.
OdpowiedzUsuń