Dużo dużo dzisiaj zdziałaliśmy. Byliśmy na zakupach będących ostatnim szlifem do pokoju małej ;) Z tej wyprawy między innymi przywieźliśmy łup w postaci nawilżacza powietrza z Kubusiem Puchatkiem ;) Nie dość że funkcjonalne to jeszcze ładne ;)
Kosmetyki po przejrzeniu rankingów u pewnej pani wybrałam HiPP-owskie, zobaczymy jak się sprawdzą.
Ach no i byliśmy na USG 4D :) Mała broniła się przed zdjęciami jak mogła - ręcami i nogami ;) Oto efekty sesji zdjęciowej wewnątrzbrzuszkowej:
Wsadzę sobie stopę do oka bylebyście mnie zostawili w spokoju :P
No już doooobra nacieszcie się...
Dajcie mi spać!








Cudo!:D
OdpowiedzUsuńJej usg jest wspaniałym przeżyciem :)
OdpowiedzUsuńśliczności, my też używamy hippów - są świetne
OdpowiedzUsuńślicznotka :-) uwielbiałam USG 4d ale moje tez sie strasznie broniły ;-)
OdpowiedzUsuńNiesamowite jest to usg 4d. Sama się zastanawiam nad tym czy sie nie skusić. Szukam tylko dobrego usg w Warszawie, które ma opcję 4d :) Pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuń