Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

niedziela, 26 lutego 2012

Dziadostwo

Nie ucz dziecka dziadostwa, odkładaj do łóżeczka, nie noś na rękach bo się przyzwyczai. 

... najlepiej zostaw żeby się wyryczało na śmierć.

Rodzi się mała istota. Z ciemnego, ciepłego, ciasnego świata przenosi się na wielki świat pełen różnych dźwięków, oślepiających świateł, gdzie ciepło imitują ubranka i kocyki. Jedyne co kojarzy to głos i bicie serca matki, z którymi zaraz po narodzinach skojarzy również zapach i ciepło skóry oraz źródło mleka. Dziecko to jest zupełnie od matki zależne.


I ja, jako matka, czuję, że moim zadaniem jest zapewnić dziecku maksimum poczucia bezpieczeństwa i ciepła. Dlatego, jeśli płacze odłożone do łóżeczka, jeśli nie może w nim zasnąć, wezmę je na ręce, albo położę się razem z nim. Bo słuchanie płaczu przez n minut, płaczu który mówi mi 'hej zostawiłaś mnie, potrzebuję cię' jest ponad moje macierzyńskie siły.

Dlaczego skoro normalne jest, że jeśli dziecko ma mokro to się je przewija, jeśli jest głodne to się je karmi, nie jest normalnym przytulanie kiedy tego potrzebuje? Dlaczego to jest "rozpuszczanie"? Dlaczego mam się w przytulaniu dziecka kierować moimi potrzebami a nie potrzebami małej? Dlaczego ma mnie złościć że młoda chce przy cycu spędzić czterdzieści minut, z czego tylko dziesięć lub piętnaście to jedzenie a reszta to leniwe miętoszenie ręką piersi i bezproduktywne cmokanie z zamkniętymi oczami? Co mnie w tym czasie ominie? Rozmowy w toku? W-11? Obiad zjem pół godziny później?

 Nie zamierzam "wychowywać" noworodka. To, co jedni nazywają dziadostwem, dla mnie jest miłością.

14 komentarzy:

  1. ja całkowicie popieram "rodzicielstwo bliskości", mnie cały czas pouczali, ale nie słuchałam ich gadania tylko swojego serca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram i uważam, że przyzwyczajanie do przytulania i bliskości jest najfajniejszą formą rozpieszczania Dziecka =]

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się dziecko trzeba przytulać kochać.

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem tego samego zdania co Ty. ja zawsze przytulam jak co sie stanie, lece na zlamanie karku, ale np nie wycagam cycka jak sie dziecko przewroci czy zaczyna plakac bo cos tam, bo tak ludzie tez roba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozpuszczaj ile wlezie :D tak jest najlepiej, nie słuchaj bzdurnego gadania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Howgh! Noszone dziewięć miechów zdążyło się przyzwyczaić ;)
    Ci co mówią o rozpuszczaniu sami nie byli przytulani wystarczająco ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku, z ust mi słowa wyjmujesz!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja myślałam, że z takimi poglądami jestem kosmitką. Zajrzałam w komentarze, że pewnie tu ulało się trochę jadu, co też najlepszego Ty wyprawiasz :D I miłe zaskoczenie. Ja, dorosły człowiek potrzebuję się przytulić do męża, to co się dziwić dzieciaczkowi...

    OdpowiedzUsuń