Przypomniała mi się dzisiaj piosenka mojego niegdyś ukochanego zespołu Closterkeller...
"Gdy patrząc w górę czekam wolno zabierasz moje myśli
Grafitowy kolor nieba grafitowy oddech ścian
Dwa dni wśród oczekiwania
Dwa dni długo długo tak,,,
Czas coś zabija..."
Byłam na KTG na oddziale w szpitalu w którym chcę rodzić. Prawie godzina zapisu i wynik to jeden marny przepowiadający skurcz. Młoda za to w brzuchu szaleje. Poznałam panie położne, wypytałam o wszystko, obejrzałam porodówkę, więc wizyta udana ;) No i umówiona jestem na piątek jeśli się nic nie zadzieje, na następne KTG.





trzymam kciuki, żeby córcia zechciała wyjść :) Uparciuszek mały:)
OdpowiedzUsuńSpróbuj z nią zagadać jak kobieta z kobietą, opowiedz o gryzakach, pokaż ciuszki, może się namyśli ;).
OdpowiedzUsuńI jak wrażenia z porodówki w Ś.? Panie położne zrobiły dobre wrażenie?
OdpowiedzUsuńBardzo, jestem póki co pozytywnie nastawiona i podoba mi się tam :)
UsuńTo czekanie jest bardzo męczące :-) MŁODA WYŁAŹ :D
OdpowiedzUsuń