Suwaczki dotarły do końca. że niby dzisiaj termin. Że powinnam trzymać dziecko w ramionach. Ścieeeeema. Dziecko ma swoją osobowość i wolę na długo przed urodzeniem. Moje na ten przykład nie wyjdzie i koniec.
Zaczynamy odliczanie w drugą stronę - nie do terminu ale od ;)
A ja na imieniny dostałam... katar :-/





ja nie znam żadnej ciężarówki, która urodziła w terminie. zawsze rodzą przed albo po. jedno jest pewne na 100% - URODZISZ NA PEWNO!!!
OdpowiedzUsuńja urodziłam w termonie. ale wróżyli mi dużo dużo wcześniej
Usuńno to gratuluje punktualności :D
UsuńWiem, że chciałabyś żeby maleńka była już z Wami jednakże ja się nie dziwię, że w taki mróz ona nie pcha się na świat:)
OdpowiedzUsuńJeszcze troszkę i wyjdzie :)
OdpowiedzUsuńOj, jak to mi przypomina moje czekanie. U nas było +5...
OdpowiedzUsuń5 lutego jeszcze się nie skończył!
OdpowiedzUsuńwitaj w gronie zakatarzonych, no i ciesz się ostatnimi chwilami razem z brzuszkiem, bo jeszcze za nim zatęsknisz i będziesz kombinować, jak małą upchać z powrotem ;)
OdpowiedzUsuńAj z tym katarem :/ u mnie też co chwila... Zdrówka Wam życzymy
OdpowiedzUsuńZobaczymy, jakie swoje zdanie pokaże już po, skoro już teraz taka stanowcza :)
OdpowiedzUsuńcierrrrpppliiiiiiiwwwwoooooośśśśśścciiiiiiiiiii :)))))))
OdpowiedzUsuń