Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 9 lutego 2012

Przeklęty stan błogosławiony czyli mam dość!

Nadszedł ten moment, kiedy składam reklamację. Już nie chcę być w ciąży. Chcę dziecko.

Boli, boli coraz bardziej, młoda jest tak nisko że jak się wieczorem zaczyna jej pora na "ej ja tu fitness mam" to ja zaciskam zęby z bólu bo każdy jej ruch to dla mnie uczucie jakby mi ktoś w spojenie łonowe i krocze wbijał noże.

Wszystko już dawno przygotowane i się kurzy..

Jutro idę na badanie i KTG i chyba poproszę o masaż szyjki albo coś.. Może się ruszy. Bo sama nie wiem, czy problem w tym, że szyjka jeszcze gdzieś trzyma, czy te moje skurcze jakieś za mizerne... No ile można?

15 komentarzy:

  1. Może idź na dłuuuuugi spacer? Ja byłam 5 dni po terminie, a dzień przed rozpoczęciem akcji włóczyłam się z mamą po centrum handlowym, wymęczyłam się, a następnego dnia obudziłam się już ze skurczami, po 24 h od rozpoczęcia skurczy Hania była outside.

    OdpowiedzUsuń
  2. a jestes juz po terminie ?? i jak dlugo ?? mnie po 9 dniach przyjeli do szpitala i wywoływali poród !!

    OdpowiedzUsuń
  3. pros!!! ja mialam masaż szyjki 5 dni po terminie. skurcze porodowe zaczeły sie 3 godz później.. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. czyli jutro będzie mała Antonina Anna? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuje, wiem co to znaczy sie przeterminować... Ja urodziłam dopiero po 19 dniach od terminu ( nie nie pomyliłam cyferek) i miałam wrażenie, że już na zawsze będę chodzić z ogromnym brzuchem. Oby ci zrobili ten masaż i żeby to coś dalo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy już możemy witać na świecie maleństwo? Bo coś czuje, że tak :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba powinnam już pogratulować? Czekam z niecierpliwością...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widać Cię drugi dzień :) Czyżby maleństwo się wykluło? ;) Czekamy na dobre wieści!!

    OdpowiedzUsuń
  9. I mnie ta nieobecność na blogu zastanawia ;) mam nadzieję, że już malutka jest na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki za koleżankę :) Tak jak pozostałe mamusie, że maleństwo się już urodziło :)

    Osobiście jestem dzieckiem które siedziało w brzuszku aż 3tygodnie od terminu ;)

    Pozdrawiam i dodaję !

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że z Wami wszystko ok, czekam codziennie na choćby jedno zdanie na Twoim blogu, które mnie uspokoi, że jesteś już w domu, że córka zdrowa ..

    OdpowiedzUsuń
  13. Tez czekam, cos czuje ze na pewno juz 'po'! nie trzymaj nas dlugo w niepewnosci. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń