Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

poniedziałek, 20 lutego 2012

Siedem dni Antosi

Mała jest z nami już tydzień. Co mogę o niej powiedzieć? Kocha cycusia, gdyby mogła to by się zainstalowała przy nim na stałe. Spanie w łóżeczku w nocy jest be, woli spać z nami. Drzemki w dzień mogą być w kołysce, ale noc musi być przy maminej piersi. Wie co dobre cwaniara. :)

A siku najlepiej robi się na przewijaku w czasie tych 15 sekund między zdjęciem pampersa a założeniem nowego. :P

Funkcjonowanie w niedospaniu na razie idzie nam dobrze, a ja, o dziwo, jestem oazą spokoju, nie spodziewałam się tego. Z moimi skłonnościami nerwicowymi spodziewałabym się jakiegoś baby bluesa czy coś, a ja tak naturalnie weszłam w nową rolę, jakby co najmniej była dla mnie stworzona... Natural born mum ;)

Mąż też w moim mniemaniu super odnajduje się jako tata, dużo mi pomaga, nie boi się kąpać, przewijać czy przebierać...

Oby tak zostało!!!

17 komentarzy:

  1. Takie maleństwo śliczne t wszystko potrafi zrekompensować:) Super, że mąż Twój tak się zaangażował i Ci pomaga:)

    Pozdrowienia dla Was i Antosi

    OdpowiedzUsuń
  2. super, że wszystko się układa :)
    moja hania na początku też tak siusiała, czasem byłam na raz obsiusiana, obkupkana i ob...rzygana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powinszować! A co do sikania to bobas mnie wczoraj łącznie 2x obfajdał i 3x obsikał z czego 1x obfajdał i 2x obsikał przy jednym przewijaniu. Sama słodycz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój też taki pieszczoszek jak Twoja córcia i to do tej pory :)
    Młody kiedyś w chwili nieuwagi wystrzelił w ojca kupą :P od tej pory mąż mój już nigdy nie był taki sam ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawa dla męża, że dzielnie pomaga. Wiesz, byłaś dobrze przygotowana to co się dziwisz, żeś super mama:)
    Naczytałaś się na blogach o dzieciach i problemach i teraz po Tobie spływa jak po kaczce:)

    to że mała spi z wami to nie pochwalam, ale jak wam to nie przeszkadza, to niech se spi:)

    tydzien.. jak jeden dzien dla mnie. Przecież wczoraj rodziłaś?!:) za szybko wszystko się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do spania z nami, mała jest maleńka, poniżej 3kg, więc ma naturalną potrzebę grzania się, a nic nie zagrzeje dziecka lepiej niż ciało matki ;) też bym wolała, żeby przesypiała w łóżeczku noc, ale i do tego dojdziemy... a póki co, niech nadrabia maleństwo, uważam, że noworodkowy okres to nie czas na wychowywanie dziecka, tylko na zapewnienie mu maksimum poczucia bezpieczeństwa na tym dziwnym pełnym dźwięków świateł i zapachów świecie...

      Usuń
  6. Malenka wyglada na zrelaksowana ;)
    Super, ze macierzynstwo Ci sluzy! tylko tak dalej...Na horyzoncie czekaja Cie teraz same radosne chwile u boku tej malej istotki.
    Przyjemnosci zyczymy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe, moja Ala też sika w trakcie przewijania :-))) Czas niestety mija przy takim maleństwie strasznie szybko. Czasem mam wrażenie, że nie zdążę się nią nacieszyć a już będzie dorosła i pójdzie własną drogą ;) Za tydzień skończy miesiąc a ja mam wrażenie, że urodziła się może tydzień temu :-))) Ciesz się Tosią i ufaj swojemu instynktowi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jaka Maleńka :) ehhh niedawno moja taka była, kiedy to zleciało ??

    OdpowiedzUsuń
  9. To jakiś wewnętrzny radar na brak pieluszki - mój Tomek tylko czeka na otwartą przestrzeń i robi mi fontannę :)
    Niech Antosia dobrze rośnie i dużo śpi :) Tego jej najbardziej potrzeba :) Ciekawa jestem, kiedy coś o kupach będzie :D Oby Was kolki nie dopadły... Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniale! Jestem pod ogromnym wrażeniem chyba ból nie dokucza Ci tak bardzo?

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że tak dobrze się odnajdujecie w nowych rolach :) Życzę dalszych sukcesów:) Córcia przecudna!

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja wciąż upieram się nad tym kontraktem! daty już mniej więcej określiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kąpanie syna to jedna z moich największych ojcowskich przyjemności i małżonka w zasadzie oddała mi to pole. Radzę jeszcze namówić tatę na masowanie po kąpieli. Ja uwielbiam :) Syn w zasadzie też lubi i teraz już nawet się dziwi, jak się za to zabiera mama.

    OdpowiedzUsuń