Uczucia mam co do niego mieszane, bo z jednej strony to fajna zabawka, ale...:
- brakuje mi trybu wyświetlania bez melodyjek, bo mnie osobiście doprowadzają one po paru minutach na skraj rozpaczy ;)
-Tosia się póki co boi tego, więc zamiast uspokajacza mamy upłakiwacz ;) Patrzy na to chwilę, patrzy wielkimi oczami, po czym jest ryk. Być może wybrałam zły moment na taką zabawkę, może trzeba od urodzenia wprowadzić, albo później? Mała dobrze wie o co chodzi, bo jak słyszy melodyjkę to patrzy w górę na sufit, ale i tak płacze.
Przy całkowitym zaciemnieniu pokoju widać obrazki bardzo wyraźnie, tu było przygaszone światło tylko, bo po ciemku by zdjęcia nie wyszły.
Sama zabawka, jak to Fisher Price, jest raczej dziecioodporna, solidnie wykonana, baterie są schowane pod klapką zamykaną na śrubki. Melodyjki zmieniają się po naciśnięciu na niebieską lub czerwoną rybkę, a pokrętełko na zielonej rybce wyłącza mechanizm lub zmienia natężenie dźwięku. Czerwone pokrętełko z tyłu zmienia obrazki.
A cały ten ambaras ze sklepu internetowego http://www.zabawki-dla-dziecka.pl/ który polecam, bo wybór duży, przesyłka szybka a ceny normalne :)





Fajowe , też chcę ;)
OdpowiedzUsuńJa miałam starszy model, u nas był hitem :-) http://www.dziecioodporne.pl/2012/07/projektor-uspokajacz-fisher-price.html
OdpowiedzUsuńMy też mamy tej samej firmy, tylko inny. Ale Milena nie zainteresowana projektorem, jedynie lubi melodyjki :)
OdpowiedzUsuńMy mamy tylko karuzelkę z jedną melodyjką, Antoś lubi jej słuchać, projektory bardzo mi się podobają, ale są dosyć drogie jak dla mnie i właśnie ta obawa czy dziecko się zainteresuje. Fajna recenzja. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMamy identyczny. Na początku był hitem a zwłaszcza szum fal. Ale pózniej przydałby jakis wyłącznik melodyjek i same obrazki, a tego tutaj brak.
OdpowiedzUsuńhttp://mkd.kusaj.eu/nati/
Mamy taki sam projektor, muzyczka służy do usypiania Natalki, odpływa przy szumie fal:) Na obrazki patrzy z zaciekawieniem. Tylko jak dla mnie 15 minut muzyczki to za mało, powinno być z 30 minut.
OdpowiedzUsuńI My mamy ten sam identyko. Eryk dostał go w prezencie od mojego szefa. Jak dla mnie to jest za głośny wiec zakleiłam głośnik grubą, gąbkową taśmą i już jest ciszej.
OdpowiedzUsuńfajne wyświetlane wzorki :-))) ale fakt powinna byc funkcja tylko z obrazem !!
OdpowiedzUsuń