Niby wszystko pięknie, sztywna pięta, elastyczna podeszwa, szeroko w palcach.
ALE.
Tosia ma stópki płasko-koślawe statyczne, wykrzywia je jak chodzi, ucieka jej kostka do środka.
A te buty to pogłębiają! Bo są zbyt plastyczne, zbyt elastyczne, za miękkie. Miała w nich chodzić jeszcze jesienią, ale zmuszeni byliśmy kupić nowe.
Podeszwa jest z takiej jakby elastycznej pianki, nie wiem, jak to fachowo nazwać, ale wygina się na wszystkie strony.
Na obu zdjęciach widać, co się stało - podeszwa wybrzuszyła się pośrodku a cały but wykrzywił się do środka. But zamiast korygować wadę, poszedł za nią.
W środku Gucie mają dziwną wkładkę, nie jest to wkładka profilaktyczna na pewno, nie jest też to zwykła płaska wkładka.
Gucie to bardzo fajne buciki, i jeśli dziecko ma zdrową stopę, to polecam je każdemu. Ale niestety, przy problemach ze stópkami nie sprawdzają się, naprawdę tragicznie Tosia w nich chodziła, aż się potykała o własne nogi...
A tu nowe buciki Tosi - elephanteny, cenowo wyszło podobnie jak Gucie, bo za Gucie daliśmy około 160zł, a za te 40 euro.
Też mają elastyczną podeszwę, ale nie aż tak. Tosia w nich bardzo ładnie chodzi. Stópka jest prosta, nie ucieka jej kostka. Jesteśmy bardzo zadowoleni z zakupu. :)








my też mamy ten problem ze stópkami i problem z kupnem butów..
OdpowiedzUsuńsandałki miałam firmy sunway, typowo profilaktyczne, z wkładką, zobaczymy jak się sprawdzą te elefanteny...
UsuńAdaś ma tą samą wadę i elefanteny też wykrzywił. Widzę to dopiero teraz bo całe lato ani razu nie miał ich na nogach tylko biegał w sandałach. Teraz na deszcz mu je ubieram bo jeszcze nie mamy jesiennych butów, ale widzę że są krzywe :/
OdpowiedzUsuńOo... mam nadzieję, że mała nie wykrzywi tych butków. Zobaczymy, jak tak, to na wiosnę chyba pójdziemy w memo...
Usuńczyli to nie wina guciów ;/
Usuńale dobrze, że o tym napisałaś Czarownico.
My jesteśmy zadowoleni i z Guciów i Z Elephantenów. Mogę Wam jeszcze zwrócić uwagę na butki Emel, ale mam wrażenie, że one wszystkie są bardzo podobne.
Te butki drugie naprawdę fajne ; )
OdpowiedzUsuńO widzisz, kto to wiedział.
OdpowiedzUsuńOby drugi model się sprawdził. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMy niestety zainwestujemy teraz w Aurelki bo Bułka biegała w sandałkach elefanten przez lato i niestety wada (przywodzenie paluszków) się pogłębiła. Kryte butki elefanten dawały wcześniej radę ale mała nie była wtedy tak dynamiczna i teraz trochę się boję, że mogłyby nie utrzymać stópki jak należy.
OdpowiedzUsuńsama czaiłam się na elefanteny, ale jakoś mi design akurat nie podszedł i synek nosi Bartki (ma chorobę Blounta)... jak na razie jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuń