Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

środa, 11 września 2013

Gucie nie dla każdego

Pisałam wam wiosną, że kupiliśmy Tosi Gucie. No buty wypasione, drogie, ręcznie szyte, cud miód orzeszki.

Niby wszystko pięknie, sztywna pięta, elastyczna podeszwa, szeroko w palcach.

ALE.


Tosia ma stópki płasko-koślawe statyczne, wykrzywia je jak chodzi, ucieka jej kostka do środka.

A te buty to pogłębiają! Bo są zbyt plastyczne, zbyt elastyczne, za miękkie. Miała w nich chodzić jeszcze jesienią, ale zmuszeni byliśmy kupić nowe.


Podeszwa jest z takiej jakby elastycznej pianki, nie wiem, jak to fachowo nazwać, ale wygina się na wszystkie strony. 

Na obu zdjęciach widać, co się stało - podeszwa wybrzuszyła się pośrodku a cały but wykrzywił się do środka. But zamiast korygować wadę, poszedł za nią. 


W środku Gucie mają dziwną wkładkę, nie jest to wkładka profilaktyczna na pewno, nie jest też to zwykła płaska wkładka. 

Gucie to bardzo fajne buciki, i jeśli dziecko ma zdrową stopę, to polecam je każdemu. Ale niestety, przy problemach ze stópkami nie sprawdzają się, naprawdę tragicznie Tosia w nich chodziła, aż się potykała o własne nogi... 

A tu nowe buciki Tosi - elephanteny, cenowo wyszło podobnie jak Gucie, bo za Gucie daliśmy około 160zł, a za te 40 euro. 




Też mają elastyczną podeszwę, ale nie aż tak. Tosia w nich bardzo ładnie chodzi. Stópka jest prosta, nie ucieka jej kostka. Jesteśmy bardzo zadowoleni z zakupu. :)

10 komentarzy:

  1. my też mamy ten problem ze stópkami i problem z kupnem butów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sandałki miałam firmy sunway, typowo profilaktyczne, z wkładką, zobaczymy jak się sprawdzą te elefanteny...

      Usuń
  2. Adaś ma tą samą wadę i elefanteny też wykrzywił. Widzę to dopiero teraz bo całe lato ani razu nie miał ich na nogach tylko biegał w sandałach. Teraz na deszcz mu je ubieram bo jeszcze nie mamy jesiennych butów, ale widzę że są krzywe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo... mam nadzieję, że mała nie wykrzywi tych butków. Zobaczymy, jak tak, to na wiosnę chyba pójdziemy w memo...

      Usuń
    2. czyli to nie wina guciów ;/
      ale dobrze, że o tym napisałaś Czarownico.
      My jesteśmy zadowoleni i z Guciów i Z Elephantenów. Mogę Wam jeszcze zwrócić uwagę na butki Emel, ale mam wrażenie, że one wszystkie są bardzo podobne.

      Usuń
  3. Te butki drugie naprawdę fajne ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby drugi model się sprawdził. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. My niestety zainwestujemy teraz w Aurelki bo Bułka biegała w sandałkach elefanten przez lato i niestety wada (przywodzenie paluszków) się pogłębiła. Kryte butki elefanten dawały wcześniej radę ale mała nie była wtedy tak dynamiczna i teraz trochę się boję, że mogłyby nie utrzymać stópki jak należy.

    OdpowiedzUsuń
  6. sama czaiłam się na elefanteny, ale jakoś mi design akurat nie podszedł i synek nosi Bartki (ma chorobę Blounta)... jak na razie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń