Oj tak, zdecydowanie, skok rozwojowy Tosia zaliczyła na początku tego tygodnia. Po pierwsze, nie wścieka się już tak na brzuchu, bo się ładnie podpiera i sięga sobie po zabawki. Po drugie, przewraca się z brzucha na plecy. Po trzecie, intensywnie ćwiczy kołysanie się do przewracania się z pleców na boki. Na boki przewraca się sporadycznie i raczej przypadkowo, więc te ćwiczenia jak najbardziej na miejscu :)
Gaaaaaaaada, oj duuużo. Rano conajmniej pół godziny spędzamy w następujący sposób - ona leży i gada i pierdziochy robi a ja leżę i udaję, że śpię, śmiejąc się w duchu z tego ;) Na macie też leży i gada. I w kąpieli.
Co do kąpieli - z wieeeelką uwagą zaczęła się przyglądać wodzie. I swoim nogom, co są pod wodą. Zaczyna troszkę chlapać rękami i przebierać nogami w kąpieli. Interesuje się zabawkami, które się jej wrzuci do wanienki. Suszenie i ubieranie jakoś przechodzi jak się karuzelkę włączy i nuci się melodyjkę. W innym wypadku ryyyk ;)
Jeszcze co do nóg - poza tym, że namiętnie trzyma się za kolanko, udaje jej się czasem stópkę złapać. I wielkie zdziwienie wtedy widać - a co toooooo? :)





To nasz bobas dokładnie odwrotnie: na brzuszek chętnie i bardzo często, na plecki rzadko kiedy.
OdpowiedzUsuńA teraz komentarz w stylu starej ciotki: jak te maluchy rosną! Wydaje się, że wczoraj jej nie było a dzisiaj za kolanko. Niesamowite :)
Super się Tosieńka rozwija:)
OdpowiedzUsuńBrawo:)
OdpowiedzUsuńZawadiacka ta Twoja Dziewczynka:) I taka ładna...
OdpowiedzUsuńBrawo ! Gratulujemy :D zdolniach Prześliczna !
OdpowiedzUsuń