Byłam dziś z małą na pobraniu krwi. I choć nigdy nie robię tego na blogu, dziś siarczyście zaklnę kurwa mać. Jak można tak niehumanitarnie się nad dzieckiem znęcać? Dobre dziesięć minut pielęgniarka na siłę wyciskała z Tosinych paluszków kropelki krwi ;(
Następnym razem obdzwonię wszystkie punkty pobrań w okolicy i znajdę taki, gdzie pobierają z główki. Szybko i po strachu a nie takie tortury... Miałam ochotę wyć razem z małą ;(
I na koniec usłyszałam, że może być tak, że trzeba będzie powtarzać bo się skrzepiki robią przy tak długim pobieraniu. Kurwa mać! To pobierajcie szybciej!





Standardowe pobieranie krwi, to samo mieliśmy z tym że wieksze dzieci lepiej to znoszą. Samo pobieranie i wyciskanie nie boli, ale dzieci moga się wkurzać, przynajniej małe. No i jak sie jeszcze trafi pielegniarka której te kropelki nie chca trafiać do fiolki to już w ogóle armagedon..
OdpowiedzUsuńOooo..mi jak tak długo pobierali w czasie ciąży, to myślałam, że mi paluch uschnie z bólu:/
UsuńAle, że są takie pielęgniarki, ktore nie potrafią trafić do fiolki tom zaskoczona- chyba z powołaniem się panie minęły:D
Ja jestem panikara to mnie tam wszystko boli:-p, ale pobieranie krwi z palca o dziwo nie. Z tym że ja miałam fajną pielegniarkę, szast prast i po sprawie. Mój młody przeważnie miał szczęście, ale raz się trafiła taka... Ja zwątpiła, że ta fiolka w ogóle się napełni, na szczęście z odsieczą przyszła druga pielęgniarka, bo już miałam tą sytuacje skomentować. Szczęście, że moje dziecko pielęgniarki lubi i było w miare cierpliwe, choć też nie do końca bo ile można...
Usuńnie wiem czy by cię nie bolało, jakby na chama ci wyciskali z takich mikropaluszków... drugą fiolkę miała z drugiej ręki pobierać ale głupia guła sie uparła że wszystko z jednego paluszka. nosz kurwa jak sobie to przypomnę...
UsuńStraszne...! Współczuje :(
OdpowiedzUsuńJa ostatnio jak miałam pobieraną krew do glukozy to mnie bolało a co dopiero takie małe dziecko :(
Oj strasznie to musiało wyglądać:(,naszej Zuzi pobierali krew z piętki jak miała 3 dni,tylko nie do fiolki ale na płytkę i też pielęgniarka nakuła piętkę i wyciskała kropelki.Ale zdziwiona że mała tak dzielnie to zniosła.Mówiła że nigdy nie widziała tak spokojnego dziecka przy pobieraniu krwi.
OdpowiedzUsuńKochana a z wierzchu dłoni to nie mogą?! Wybacz ale ja bym się nie zgodziła no coś takiego nigdy w życiu. Z główki tez bym nie pozwoliła - tylko z ręki - do tego trzeba wprawnej pielęgniarki dziecięcej. Mój nawet nie kwęknął przy pobraniu z wierzchu dłoni ani nie płakał.
OdpowiedzUsuńPrzed pobraniem krwi z paluszka trzeba dziecko napoić. Krew pewnie była za gęsta
OdpowiedzUsuńA właśnie dobrze napisane. Mój pije jak smok to krew mu leci bez problemu. Z resztą od urodzenia nie mieliśmy z tym u syna problemu.
UsuńKarmiłam przed wyjściem do labu a nie dopajam niczym, jest tylko na piersi.
Usuńale mleko jest płynne, więc wsio ryba co pije:)
UsuńPrzy takim upale lepiej podać dziecku wodę przed pobraniem krwi.
OdpowiedzUsuńz wierzchu dłoni najbardziej boli
OdpowiedzUsuń