Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 28 czerwca 2012

W poczekalni u ortopedy

Byłyśmy dziś na kontroli u ortopedy. Oczywiście i jak zawsze wszystko jest ok ;) Ale co się nasłuchałam w poczekalni, jakie to grzeczne i spokojne mam dziecko ;P
Na lekarza się zezłościła, bo co on ją smaruje jakimś żelem zimnym i ją na koniec wygina we wszystkie strony ;) Więc chłopina został skrzyczany i zabity wzrokiem (ojj a to Tosia potrafi, gdyby te oczy mogły zabijać...) :D
W drodze powrotnej zasnęła w taksówce niuplając mój palec :P a ja prowadziłam ciekawą konwersację z taksówkarzem na różne tematy. A że korek straszny to było o czym gadać :P

Zamówiłam dla Toni superaśny zestaw obiadowy i kubeczek Doidy, bo nic co cyckiem nie jest nie wchodzi w grę w kwestii picia ;) A łyżeczką napoje szuflować trudno :P

5 komentarzy:

  1. ale ona słodka :D jak nogami przebiera :D że aż zdjęcie rozmazuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie, Tosia co cię obcy facet będzie obmacywał !

    OdpowiedzUsuń
  3. na tym zdjęciu Tosia jest jakoś wyjątkowo podobna do Ciebie. Ma moc Dziewczyna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe córcia wie czego chce :) !!!!

    OdpowiedzUsuń