O siódmej mała obudziła się. Nakarmiłam ją i poprosiłam ładnie o jeszcze chociaż krótką drzemkę ;) Zasypiałyśmy obok siebie, wzdłuż łóżka. Po ósmej budzą mnie jęki stęki i pomruki. Otwieram oko, patrzę, a małpiszon w poprzek swojej połowy łóżka leży. Zaczęły się wędrówki ludu, żegnaj spokojne, leżące tam gdzie się cię położyło, niemowlątko ;)
Tosiu poznawaj świat śmiało, a nie mama myśli, że Ty będziesz jedną stronę tylko znała, a co ! ;)
OdpowiedzUsuńi ponoć im dalej tym gorzej :-)
OdpowiedzUsuńJeszcze rok niecały i nosić nie będzie trzeba :)