Z tego wszystkiego zapomniałam! Przecież Tosia w sobotę siedemnaście miesięcy skończyła!!!
Ostatnio nauczyła się:
-układać wieżę z 2-3 klocków drewnianych
-składać 3-4 klocki lego duplo w wieże
-zasypiać bez piersi!!!
-brać nas za ręce i prowadzić w celu podania jej czegoś lub zabawy z nią w jakimś miejscu
-pokazywać, że mucha jest w pokoju
-w końcu pozwala sobie porządnie zęby umyć
-'robić' hefalumpa
-jeść sama widelcem, łyżką i pić z kubeczka bez przytrzymywania przez nas. Oczywiście nadal jeszcze wszystko wokół wtedy jest brudne lub mokre ;)
Sama z siebie bije brawo jak ktoś zjeżdża ze zjeżdżalni ;)
Z napojów ostatnio najbardziej lubi wodę co mnie niezmiernie cieszy :)
Waga stoi, wzrost chyba też póki co. Ze szczepieniami też stoimy z powodu wirusa który nas dopadł i nie chce puścić od paru dni...
W kwestii odstawiania, robimy postępy, mała nie płacze już nic i nie dopomina się poza momentem drzemki bo pamięta skubana, że jej mówiłam, że na razie do drzemki jeszcze będzie cycuś. Dziś od 10 do 17 zero mleka, zero dopominania się o nie. W tym czasie zjadła bułę, mus owocowy, kilka krakersików, kawałek jabłka i dwa placuszki jogurtowe. I pije coraz więcej też :)
A teraz sobie śpi a ja w kuchni gotuję z Nigellą ;) Udka kurczaka marynowane w maślance z miodem dziś u mnie :) Zapraszam :P





A jak się "robi" hefalumpa? Muszę to wiedzieć :D
OdpowiedzUsuńteż jestem ciekawa;)
OdpowiedzUsuńJaka słodka! Postępy są, ani się obejrzysz jak do przedszkola pójdzie!
OdpowiedzUsuń