Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

wtorek, 30 lipca 2013

Cafe Bebe

 Dziś byliśmy w poznańskiej Cafe Bebe. To kawiarniobawialniosklepik na ulicy Strzeleckiej. Spędziliśmy tam sporo czasu, jedząc, pijąc, bawiąc się, oglądając. A oto nasza fotorelacja i spostrzeżenia:

 Zabawa w kojcu dla dzieci do 18m-cy



Pyszna szarlotka na ciepło z lodami 

Tosia szarżuje ;p 

Kojec - tu Tonia bawiła się najchętniej.

Cafe Bebe to też sklepik... Wyszliśmy z plecaczkiem Skip Hop... Gdyby kasy było więcej to bym stamtąd pół rzeczy wyniosła ;p 

Tosia Truskawkowe Ciastko 

 A kuku!

  Łazienka, z przewijakiem, są nawet chusteczki i pieluszki jakby ktoś nie miał swoich, czyściutko. 

A w kibelkach i nakładka i nocnik, i co mnie rozwaliło, przy nocniku niziutko na ścianie wisi uchwyt na papier toaletowy ;D 


Kącik dla karmiącej mamy, za parawanikiem na końcu sali, dyskretnie i wygodnie 

Sklepik... Cuda, oj cuda! 

Tosia upatrzyła sobie jeździk... Za  jedyne 330 ;p A śmigała nim jak zawodowiec! 

Tata wciągnięty do kojca 

Lody, chyba pyszne bo w minutę mąż zjadł ;)

Salka w której akurat jak byliśmy odbywała się rytmika dla dzieci od 2,5 roku 

Tablicościana do nieskrępowanego bazgrania

Podsumowując - bardzo dobre jedzenie i kawa (polecam mrożoną, była pyszna, a ja z założenia nie lubię kawy!), dziecko się wyszalało wśród zabawek, których w domu nie ma, jedynie szkoda, że nie było innych dzieci, bo byłoby jeszcze fajniej. 

Jedyne, co mi się rzuciło w oczy na minus, to to, że kojec dla maluchów był blisko kaloryfera, a szczebelki na tyle szerokie, że zimą mała rączka swobodnie przez nie dotknie gorącego grzejnika i łzy gotowe. 

Poznaniakom i bywalcom Poznania polecam, sami na pewno tam nieraz z małą wrócimy. :) Po pobycie tam mała była tak padnięta, że zasnęła mi na kolanach w tramwaju i spała jak niosłam do domu i potem jeszcze trzy godziny :P

7 komentarzy:

  1. Cudne miejsce! U nas w mieście zdecydowanie coś takiego by się przydało!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne miejsce, szkoda że u nas w miasteczku nie ma takich kafejek:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda ze Kraków się takiego miejsca jeszcze nie dorobił...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajne miejsce! Szkoda, że u mnie takiego brak

    OdpowiedzUsuń
  5. taką ścianę do mazania chcę u siebie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wooooooooooooow ale fantazja :-))))

    OdpowiedzUsuń