Masz w rodzinie kobietę (żonę, siostrę, kuzynkę etc), która na dniach urodzi, lub już urodziła i chce karmić piersią? Oto kilka zasad jak się zachować, by pomóc, a nie zdołować...
1. Nie lataj za nią z butelką, jojcząc, że dziecko na pewno jest głodne bo płacze. Dziecko płacze z jakiegoś miliarda powodów. Nie tylko z głodu. Dziecko domaga się piersi z miliarda powodów.
2. Nie kupuj w prezencie puszki MM i/lub butelek, mówiąc, że to na wszelki wypadek. Zakładamy, że wypadku nie będzie. A w każdym większym mieście jest całodobowa apteka lub market 24h, do których można pojechać nawet w nocy, by takie mleko kupić, jeśli będzie potrzeba.
3. Jeśli już musisz coś kupić innego niż kwiaty... Kup dorodną białą kapustę i/lub okłady żelowe ciepło zimno. Każda matka zaczynająca laktację i walcząca z nawałem, będzie wdzięczna ;) Za herbatkę na laktację 'Bocianek' Medeli też :)
4. Nie opowiadaj historii, jak to ktoś magicznie stracił mleko po miesiącu/trzech karmienia, nie pocieszaj 'jak się nie uda to nic'. Nic mnie tak nie wkurzało, jak takie gadanie...
5. Zanim zaczniesz dzielić się ludowymi mądrościami dotyczącymi KP, dokształć się w wiarygodnych źródłach. Mleko nie musi być gęste jak serek Danio, by było wartościowe, matka nie musi ściągać litra w pięć minut by mieć pewność, że dziecko się najada. Ja ściągałam laktatorem 40ml z obu piersi w pół godziny, a jednak dziecko się najadało. Laktator nie pobudza wypływu i produkcji mleka tak, jak dziecko.
6. Nie pytaj, czemu dziecko tak długo 'wisi na piersi' ani nie komentuj, że śpi przy piersi. Nie wzbudzaj w matce targanej poporodowymi hormonami wyrzutów sumienia, potrzeby tłumaczenia się lub morderczych myśli względem ciebie.
7. Nie pytaj, jak długo matka zamierza karmić, bo żadna matka na początku nie zna odpowiedzi na to pytanie. A już w ogóle nie zadawaj pytań typu 'Chyba nie zamierzasz karmić dłużej niż pół roku?'. Jej cycki, jej sprawa. Ja na początku mówiłam, że pół roku jak się uda, a karmiłam półtora, i gdyby mnie życie nie zmusiło, to karmiłabym nadal.
8. Najlepiej nie pytaj o nic, siedź cicho i podziwiaj jak dzieje się cud karmienia ;)





Bardzo mądre mnie też denerwowaly niektóre rady i pytania. Każda matka sama wie co ma zrobić i co będzie najlepsze dla jej dziecka.
OdpowiedzUsuńA pytanie jak długo będziesz karmiłam zawsze mówiłam. Tyle ile będzie trzeba :)
UsuńTak jest! mądrze powiedziane! chyba to wydrukuję i powieszę u mnie w domu - jestem w 40. tyg ciąży:D
OdpowiedzUsuńNajważniejsze to nie przeszkadzać!
OdpowiedzUsuńświęta racja!Karmię już (dopiero?) 5 miesięcy i teraz z kolei najczęściej słyszę, żebym dała dziecku w końcu normalnie jeść(sic!). Bo to oczywiste, że do tej pory go głodziłam, a teraz to kawał kiełbasy w rękę i dość fanaberii;)Punkt 7. strzałem w samo sedno!!:)
OdpowiedzUsuńBardzo dobre rady!!! Gratuluję pomysłu!
OdpowiedzUsuń