Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

wtorek, 20 sierpnia 2013

Triumfalny powrót

...drzemki w dzień!

Poganiałyśmy się najpierw po sypialni, wyturlałam małą i wygiglałam, żeby się maksymalnie zmęczyła. Potem się położyłam na łóżku i udawałam, że idę spać. Tosia bawiła się koło mnie dłuższy czas, potem zażądała miziania po nogach, więc poćwiczyłyśmy przy okazji nazewnictwo poszczególnych części nóg i tak ją to znużyło, że sama się położyła i zasnęła szybko :)

Hurra!


2 komentarze:

  1. O tak, drzemka w ciągu dnia to fajna chwila na złapanie oddechu dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! Ja również miałam ostatnio chwile trwogi, czy aby moje dziecię nie zbuntuje się całkiem przeciw drzemce!

    OdpowiedzUsuń