...drzemki w dzień!
Poganiałyśmy się najpierw po sypialni, wyturlałam małą i wygiglałam, żeby się maksymalnie zmęczyła. Potem się położyłam na łóżku i udawałam, że idę spać. Tosia bawiła się koło mnie dłuższy czas, potem zażądała miziania po nogach, więc poćwiczyłyśmy przy okazji nazewnictwo poszczególnych części nóg i tak ją to znużyło, że sama się położyła i zasnęła szybko :)
Hurra!





O tak, drzemka w ciągu dnia to fajna chwila na złapanie oddechu dla mamy :)
OdpowiedzUsuńGratuluję! Ja również miałam ostatnio chwile trwogi, czy aby moje dziecię nie zbuntuje się całkiem przeciw drzemce!
OdpowiedzUsuń