Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 8 sierpnia 2013

Tosia i morze

Tosia nad morzem jest w swoim żywiole. Gania wszędzie, bawi się w piasku, zaczepia dzieci i dorosłych, biegnie w stronę morza, by uciekać przed falami, wcina rybki i frytki...

Przeżywa teraz fascynację mewami, każda zostanie odnotowana, wskazana palcem. Na wieczornym spacerze, kiedy tłuszcza rusza z plaż na miasto i nad brzegiem morza robi się pusto, a piasek okupują ptaki, większość czasu Tosia spędza wykręcając szyję na wszystkie strony patrząc na mewy. 

Co do spacerów, to najbardziej lubi, będąc na rękach u mnie lub męża, wtulić się w nasze ramię i patrzeć na fale. Albo grzebać w kamyczkach przy brzegu. 

A wczoraj jak wracaliśmy znad morza spotkaliśmy po drodze żuczka. Oj była fascynacja, nawet się Tosia raz cofnęła specjalnie, by jeszcze popatrzeć na niego. Pokazywała paluszkiem i widać było, że ją ciekawi, co to za stworek. 


Najczęściej jak idziemy z 'plażingu' na obiad mała zasypia u mnie lub taty na rękach. A wieczorem jest tak zmęczona, że pada na łóżko, pośpiewam jej chwilę i pogłaszczę po pleckach, i zasypia w minutę. Przedwczoraj nawet ze zmęczenia zapomniała o wieczornym mleku ;) No ale poza całym dniem na plaży z kuzynami (się złożyło, że siostra z dzieciakami też jest nad morzem, 80km od nas) wieczorem jeszcze był spacer i wizyta w lunaparku, a tam Tosia pojeździła z tatą samochodzikiem a ze mną na karuzeli wysooko podziwiała widoki i światełka :)



5 komentarzy:

  1. Pięknie!!! Uwielbiam morze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie spędzacie czas :) Cieszę się jak na Was patrzę :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mooorze! Ale zazdroszczę :).
    My jedziemy w przyszłym tygodniu, mam nadzieję, że Bułka będzie równie zachwycona i zafascynowana jak Tosia.

    Wypoczywajcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Karmelka strasznie zazdrościłaby przejażdżki na dudusiu (słoniku)

    OdpowiedzUsuń