Po południu, kiedy jeszcze nie jest mocno zmęczona (bo wieczorem jest bardzo, nie śpi już w dzień), nalałam wody do wanny i weszłam razem z Tosią. Jak zobaczyła, co zamierzam, był w tył zwrot i wrotki z łazienki, z płaczem... Posadziłam ją sobie na początku na kolanach, by woda tylko obmywała jej nóżki, pokazywałam zabawki, rysowałyśmy kredką po wannie aż się Tosia ośmieliła, zaczęła się bawić piankowymi morskimi stworkami, chlapać sama... Pozwoliłam jej umyć mi głowę - najpierw lała mi na włosy wodę miseczką, potem szamponem pomazała i znowu spłukała. Po czym pozwoliła sobie bez protestu umyć też, nawet sobie sama szampon nałożyła na włosy i umyła nim brzuszek przy okazji :P - chwila płaczu była tylko jak jej do oczu naleciała woda, ale wytarłam ręcznikiem i było ok. Tosia bawiła się tak dobrze, że nawet jak spuściłam już wodę, stała nadal w wannie i udawała, że zatyczka odpływu to mikrofon :)
Jutro znowu powtórzę to wszystko aż dojdziemy do momentu sprzed wyjazdu - czyli Tosi lecącej do łazienki na hasło kąpiel ;)
Kąpielowe akcesoria:
- mata krokodyl z IKEI
-piankowe morskie stworzonka w siatce do zawieszenia nad wanną - przyklejają się do brzegów wanny
-multikredka do rysowania po kafelkach i wannie razem z gąbką-rybką do ścierana - razem z piankowymi zwierzętami wyłowiona na allegro o TUTAJ
-wieloryb z siatką do łowienia zabawek Fisher Price chyba, znalezione w niemieckim markecie ;)
-wodę zmętnia płyn do kąpieli Weleda - coś na zasadzie emolientu z olejkiem migdałowym - wspaniale nawilża skórę i mamy i dziecka ;)
-a szamponu używamy dla Tosi Hipp już od dawna, mama też ma ładne włosy po nim ;)
-wycieranie od samego początku w ręczniki z kapturkiem z IKEI
-czasem dla zabawy do wody wrzucamy barwiące tabletki musujące w kolorze niebieskim lub różowym marki Lilliputz z Rossmanna.
-no i różne miseczki, kubeczki, bo kąpiel bez wypicia pół litra kranówki z płynem do kąpieli to kąpiel stracona ;)





Piankowe stworki do przyklejania mamy, ale ta kredka... rewelacja, pierwszy raz widzę.
OdpowiedzUsuńfajne gadżety na umilanie kąpieli. Tak to polubi, że nie będize chciała wychodzić z wanny!;) Powodzenia w oswajaniu lęków;)
OdpowiedzUsuńWiesz, że Szymon też miał problem z kąpielą po powrocie z wakacji nad morzem ? Dziwna zbieżność.
OdpowiedzUsuńSuper te zabawki, szczególnie interesuje mnie siatka na zabawki i te piankowe gadżety. Musze wykombinować je dla mojego malucha. O tym olejku też mi przypomniałas.
Jestem ciekawa jak u nas będzie wyglądał powrót na zajęcia na basenie po pobycie nad morzem... :)
UsuńTe flamastry do pisania po wannie widzialam, ale jakos sie boje ich stosowac na nowej wannie. Chyba bym zawalu dostala gdyby sie nie dalo zmyc z nowej wanny :)
OdpowiedzUsuńto nie flamaster tylko coś na zasadzie kredki olejnej, schodzi bez śladu :)
UsuńPiankowe zwierzątka i multikredka to coś, za czym muszę pochodzić.
OdpowiedzUsuńwystarczy poszukać na allegro, zresztą podałam link w poście :)
Usuń