Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

niedziela, 25 sierpnia 2013

Po odstawieniu

Dziś będzie o 'plusach ujemnych i plusach dodatnich', jakie ma odstawienie dziecka od piersi. Zaznaczyć chcę na początku, że mimo wszystko, bardzo za tym tęsknię, brakuje mi karmienia Tosi, i chyba jeszcze długo będzie... Tosia też mi czasem w dekolt zagląda i próbuje się dostać do piersi, ale bez złości czy żalu, chyba tak kontrolnie, czy się nic nie zmieniło...

Na plus:
-Tosia więcej je, dużo więcej
-w nocy budzi się albo jak my jeszcze nie śpimy (koło północy-pierwszej) albo nie budzi się wcale. Jeśli się budzi, to potem śpi do ósmej ciągiem, jeśli się nie budzi, to ma krótką pobudkę o 5-6 na polulanie. Nie chce w nocy pić ani jeść.
-usypia tak samo szybko z tatą jak ze mną, więc teraz często mąż ją usypia wieczorem i w nocy też wstaje do niej na zmianę ze mną :)

Na minus:
-piersi z niezłego C zeszły mi do A... ;) Ale bez uszczerbku na jędrności czy kształtu, uff.
-Tosia schudła ostatnio :( Mimo, że dużo je. Układ pokarmowy się uczy teraz czerpać z jedzenia... Jak widzicie, mleko matki półtoraroczniaka to nie woda, tylko pełnowartościowy pokarm!
-mała nie chce pić żadnego mleka, ani mm ani zwykłego bezlaktozowego, nie chce jogurtów, serków, kasz, budyniów. No po prostu żadne inne mleko poza moim nie jest do przyjęcia...
-pobudki są między 7.30 a 8.30, a były 9-10..
-drzemki w dzień w zeszłym tygodniu zdarzyły się dwa razy...

4 komentarze:

  1. Z drzemkami pewnie się jeszcze unormuje :)
    A co do cycków to rozumiem w pełnej rozciągłości, sama przeżywałam żałobę po swoich ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to co z moich zostanie, aż strach. Plus masz taki, ze córeczka przesypia CI lepiej noce;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój synek również początkowo nie chciał mleka MM a teraz polubił bardzo płatki z mlekiem UHT na śniadanie, jogurty i serki również zajada :) Spokojnie Twoja mała smakuje teraz nowości :) A co do miseczki stanika to niestety u mnie to samo....

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas również koniec z drzemkami... Ale cyc jeszcze raz dziennie ...

    OdpowiedzUsuń