Znacie blog Manufaktura Radości? Autorka tego bloga napisała książkę 'Bajki o życiu'.
To nie będzie recenzja. Nie powiem wam też, o czym ta książka jest.
Tej książki się nie czyta. Tą książkę trzeba przeżyć.
Leżała na półce kilka miesięcy i łypała na mnie okiem. Chyba musiałyśmy dojrzeć obie, ona przykryła się trochę kurzem, stając się mniej onieśmielająco nowa.
Ta książka to zbiór opowieści, bajek. Ale nie bajek dla dzieci, nie dobranocek. Niektóre z nich przeleciałam wzrokiem tylko, nie wciągnęły mnie. Inne zmusiły mnie do zawieszenia się i poddania się fali myśli. Połowę z nich przepłakałam.
Ta książka to właściwie książeczka. Taka niepozorna, cienka, szara. Ale jej moc jest zaskakująca.
Słowa mają moc, tyle wam powiem.
Chcecie ją poznać, kupcie, pożyczcie, zdobądźcie 'Bajki o życiu'.
Warto.
Pani Małgosiu, dziękuję Pani za bloga i za tę książkę. Po prostu dziękuję.





Pierwsze o książce słyszę.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
OdpowiedzUsuńOoo... świetna 'nierecenzja' :D Poszukam.
OdpowiedzUsuń