'Nie wiem' to chyba najczęściej używane i najmniej lubiane przez młodych rodziców słowa. Czemu płacze? Nie wiem. Czy coś ją boli? Nie wiem. Czy się najada? Nie wiem. Czemu wisi na cycku cały dzień albo ryczy? Nie wiem.
I ja właśnie nie wiem. Ale chyba mamy kryzys laktacyjny, bo od wczoraj młoda wisi na piersi non stop. Śpi też tylko przy cycu, odłożona zaraz zaczyna płakać. A ja się słaniam na nogach bo wyspać się nie ma jak, całą noc albo karmiłam, albo tuliłam, i tak samo cały dzień.
Padam, padam, padam...





A ze smoczkiem nie wypaliło? Kurczę trzeba coś wymydumać bo się wykończysz...
OdpowiedzUsuńOch, A. ciężko Ci jest :( A podajesz jakieś kropelki na brzuszek? np infacol? Chyba będzie najlepszy bo można podać prosto do pyszczka malutkiej.
OdpowiedzUsuńtak to jest ten najbardziej płaczliwy okres... tyle cię mogę pocieszyć że to minie i będzie lepiej
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Hafiją. Też to przeżywaliśmy. Ale później jest lepiej.
UsuńZaobserwuj czy ona się nie uspakaja w pozycji pionowej. I jeżeli dużo po jedzeniu ulewa powiedz o tym lekarzowi. Być może macie refluks. Dostaniesz kilka rad i będzie lepiej.
OdpowiedzUsuńNie poddawaj sie, to pewnie tylko przejsciowy okres, trzymam kciuki
OdpowiedzUsuńmocno przytulamy, i telepatycznie wysyłamy energię której mamy nadmiar ! :*
OdpowiedzUsuńskok rozwojowy?? bedzie dobrze - zaraz wszystko sie unormuje!
OdpowiedzUsuńwspieram Cię! później będzie już tylko lepiej.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPrzytulam!!! będzie lepiej musisz to przetrwać ja też miałam dni gdzie całymi godzinami leżałam z małą bo inaczej był ryk ;-)
OdpowiedzUsuńwpis GG był mój ;-)
Jak piszą kobietki wyżej - to taki okres, który zaniedługo przejdzie. Przyzwyczajaj się, będzie już tylko lepiej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :))
wody dużo pij Agatko! kryzysy mają to do siebie, że najpierw trochę pomęczą, a potem odchodzą w zapomnienie :)
OdpowiedzUsuń