Krótkie te tuptane spacery bo póki co po pół godziny mała chce na ręce, ale jakie ciekawe! Bo i rozdeptaną gumę do żucia trzeba podnieść i wymyślić czy jak się wejdzie na studzienkę to się spadnie czy nie, ptaszki baraszkowały w krzakach i piesek biegł i dzieci ze szkoły wracały, i krawężnik trzeba jakoś pokonać, i wózek pchać i nieść piłeczki jednocześnie...
Mała dama - ślicznie wygląda!!
OdpowiedzUsuńA takie spacerki teraz to mega interesujące dla dziecka są :)
Tyle na głowie, :)
OdpowiedzUsuńnie jest latwo :P
o jaka ślicznotka ! :)
OdpowiedzUsuń