Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

piątek, 5 kwietnia 2013

Wieści.

Dzisiejsze poranne ważenie golasa wykazało 9300, co jest bardziej prawdopodobne niż przewdczorajsze 8500...  tak to jest jak się waży na zwykłej wadze... Na niemowlęcą Tosia ma uczulenie odkąd skończyła 10 miesięcy. No nie da się położyć za nic, ani posadzić na niej. Cóż, waga poczeka na drugie dziecko ;)

I wiecie, tak przeżywa Tonia etap nauki wspinania się na krzesła, że robi to we śnie, ręce w górze, nogami przebiera i się złości przez sen :D

A ja dziękuję producentowi Nasivinu bo tylko dzięki niemu pospałam cokolwiek w nocy. Nienawidzę kataru :(

U Tosi w buzi już tylko ciut zmian, gencjana działa cuda, pupa też już się zasusza ładnie, mam nadzieję, że do niedzieli zejdzie wszystko i nie ominie małej basen, bo i tak z powodu świąt była przerwa.

Wiecie, tutaj śniegu nie ma, jak w Polsce, ale jest zimny i bardzo nieprzyjemny wiatr, przez który Tosi się trudno oddycha na dworze. Niech już się zrobi ładnie ciepło, to będziemy mogły na długie spacery nad zalew chodzić, piknikować i na placu zabaw zalegać! Tosi się bardzo spodobała karuzela, nie chciała z niej zejść ostatnio ;)

3 komentarze:

  1. niech i u nas sie ciepło zrobi... no ileż można?

    OdpowiedzUsuń
  2. A Ty byś się kładła, skoro w tym czasie tyle rzeczy można zrobić? :)Dobrze, że jest poprawa. Wiatr... chyba wolę śnieg, ale i tak chcę wiosny! Kurtki nie dopinam i końcówka ciąży miała być wiosną, nie zimą... aż trudno uwierzyć, że mam przy takiej pogodzie rodzić ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. My też nie znosimy kataru, a aktualnie mam i ja i Ala

    OdpowiedzUsuń