Matka pokazuje dziecku różne głupoty i potem ma - dziecko domaga się noszenia w koszu na zabawki lub wożenia takim wózeczkiem. A matki kręgosłup protestuje ;D
no ja już pochowałam wszystkie większe autka, bo kończyło się moim kalectwem :) ale sama się prosiłam ;) kiedyś jak mi nawet Mały się wywrócił to ostentacyjnie pojazd wylądował na balkonie :) wiem co czujesz !
no ja już pochowałam wszystkie większe autka, bo kończyło się moim kalectwem :) ale sama się prosiłam ;)
OdpowiedzUsuńkiedyś jak mi nawet Mały się wywrócił to ostentacyjnie pojazd wylądował na balkonie :)
wiem co czujesz !
Sama bym do takiego "auta" się wpakowała! :D
OdpowiedzUsuńHaha pojazd the best :D
OdpowiedzUsuńHehe, u nas takim jeździkiem jest platforma na kółkach do drewnianych klocków :)
OdpowiedzUsuń