Poważny wiek. Czternaście miesięcy...
Odkąd zaczęła chodzić, jej rozwój stał się jakby subtelniejszy, nie tak spektakularny ;).
Próbuje się wspinać.
Wszystko rozumie - na hasło spacer leci po buty, na hasło pielucha zwiewa gdzie pieprz rośnie, a jak rano mówię że idziemy siusiu to leci do łazienki i podaje mi papier :)
Pożegnaliśmy wózek, Tosia go szczerze nie znosi, więc spacery tylko tuptane w pobliżu domu.
Jedzenie po dorosłemu, jabłko w rękę, bułeczka samodzielnie, obiady też albo łyżeczką/ widelcem albo łapką. No i nauczyła się pić przez słomkę :)
Jeśli chodzi o mowę, to stanęła w miejscu. Mamy słowa klucze - tam, da, am/mniam i w sumie tyle. Okazjonalnie czymś błyśnie, ale to jednorazowe.
Umie kilka zwierzątek - rybkę, owieczkę i krowę, ze trzy razy 'zrobiła' kotka i świnkę, ale zapomniała o tym.
Waga koło 9300.
edit: zapomniałam napisać, że buduje wieżę z dwóch klocków :) Próbuje z trzech :)





100latek dla duuuzej dziewczynki hihihi
OdpowiedzUsuńzapraszam i do nas :*
Jeszcze się rozgada....
OdpowiedzUsuńMój synek jak skończył 2 latka zaczął intensywnie mówić, a ja głupia wcześniej się martwiłam:)