Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 15 grudnia 2011

Marzy mi się...

...oj marzy... Na przykład zjeść coś tak po prostu, bez zgagi, nudności i odbijania. Nieważne, czy jem sucharki czy dwudaniowy obiad, skutek jest ten sam. Masakra. Moja ściśnięta niemiłosiernie wątroba woła o pomoc. Bo macicę to mam nadgorliwą i swoją wysokością wyprzedza wiek ciąży o co najmniej 2-3 tygodnie.

Co jeszcze mi się marzy? Pójść na zakupy bez omdlewania w każdym nieklimatyzowanym lokalu.

Przewrócić się na drugi bok bez budzenia się z powodu bólu wiązadeł.

Seks mi się marzy.

I szklanica pysznego wina grzanego.

I już powitać po mojej stronie brzucha tego małego kopiącego szkodnika zwanego Moją Córką.

Drogi Święty Mikołaju, poproszę pod choinkę czasoprzyspieszacz. Żeby już było po 38tc. Żebym już mogła oblecieć ze szmatą podłogi, okna czy co tam się jeszcze robi, żeby wywołać poród.

6 komentarzy:

  1. "oblecieć ze szmatą podłogi, okna czy co tam się jeszcze robi" a no można się pokochać dla przyspieszenia :P

    Mnie najmocniej wkurzała zgaga i powiem Ci, że po porodzie odetchnęłam z ulgą... ciąża nie jest moim ulubionym stanem skupienia kobiety ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie to że mi niedobrze ciągle... I uważam, że choć jest swojego rodzaju cudem, ciąża jest strasznie upierdliwa :)Niestety nie załapałam się do grona tych co są w ciąży pełne energii i świetnie się czują..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się zgadzam z dziewczynami - ciąża to dla mnie utrapienie, byłam 2 x i więcej już nie chcę. Jestem zbyt aktywna, a ten mój brzuchol dawał mi się we znaki strasznie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też w ciąży marzyłam o najróżniejszych potrawach :) Niestety po porodzie nici z tego, bo po cesarce miałam dietę i na niewiele mogłam sobie pozwolić. Za to teraz już jem wszystko. A co do ciąży, jak już dziecię będzie na swiecie, nie raz pomyślisz by choć chwilę znów wróciło do brzucha :P

    OdpowiedzUsuń
  5. seks mi się nie marzy, reszta w ciąży mi się marzyła i marzyło mi się jeszcze spanie na brzuchu, a tu dalej nie da rady bo mleczarnie przeszkadzają

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie wszystko może zostać jak jest oprócz diety :). A z mężem nigdy nie było fajniej niż w ciąży, wstyd się przyznać ale zdecydowanie będzie mi brakowało :). A może nie będzie, bo już tak zostanie? To by była fiesta ;)

    OdpowiedzUsuń