... mam klapki pod prysznic, mogę rodzić :P Dzisiaj kupiliśmy te nieszczęsne klapki (różowe, hahahah) no i torbę. I już mam szpitalny komplet. Zapakować, postawić w pokoju i czekać.
Wieści z frontu takie:
Braxtony coraz upierdliwsze. Brzuch przyjmuje dzikie kształty jak młoda się usiłuje coś poruszać. Bo już miejsca to wiele nie ma na akrobatykę. Podłączyli mnie do holtera EKG, którego (ups) miałam zrobić jakieś półtora miesiąca temu, a dopiero teraz się zebrałam. Zastanawiam się jak do jasnej anielki spać w tym okablowaniu?
Dzisiaj robię morfologię przed wizytą u doktorka. Ciekawe jak się ma moja hemoglobina. A doktorka zobaczę jutro. I małą też. Umieram z ciekawości ile waży. Bo ja w te święta poszalałam i poszło mi w tyłek 1,5 kg :P I dobrze, niech idzie. Jeszcze ze dwa kilo mogłabym przytyć. Kto odda?





Mogę Ci wysłać nawet 3 kg - decyduj się szybko bo tracę na wadze expresowo przez chore dziecko. Przeszczep tłuszczyku w dowolne miejsce gratis :) Tłuszczyk świeżutki, zdrowiutki, wyhodowany gdzieś w sierpniu - nic tylko brać, kochana Pani! :D
OdpowiedzUsuńTrzymaj się zdrowo. Klapki to podstawa :)
Uwielbiam oglądać filmiki na youtubie z brzuchami, które przyjmują dziwne kształty. Ty masz to teraz na żywo. Pewnie jest zabawne o ile nie jest bolesne :)
OdpowiedzUsuńja hehe :-)
OdpowiedzUsuńFajnie jak wystawi jakąś kończynę, wtedy się taka mała górka robi twarda w tym miejscu :)
OdpowiedzUsuńUprzedzam że akcja Kilogramy jest charytatywna, oddajecie tłuszczyk dobrowolnie i za darmo ;)
NATYCHMIAST!!! Bierz moje 3 kg!!! A może Ci dopłacę...? Jak badania?
OdpowiedzUsuńSą klapki, to podstawa ;). Teraz reszta nie może się nie udać :)
OdpowiedzUsuńNo jak klapki to tylko różowe;)
OdpowiedzUsuńNam usg pokazało, że Julo miał ważyć około 4 kilogramów a przyszedł na świat z wagą 3.100 no i zrzucił małe co nieco w szpitalu. Ostatecznie wyszliśmy z 2.800 maluszkiem:)
Trzymamy kciuki za Was:)
No i my z Antosiem też kciukasy trzymamy, a mały to bardzo, bardzo mocno :)
OdpowiedzUsuń