... czyli jak córka zapewnia mi trening bezsennych nocy.
Od wczoraj, kiedy to moje dziecię postanowiło znów ułożyć się głową na dół, mam trening przeddzieciowy. Czyli pół nocy bez snu... z okazji poszturchiwań w żebra. Nieważne, czy na lewym boku, na prawym czy na środkowym. Żebra moje a pod nimi wątroba, trzustka i inne organy, przeżywały intensywny masaż wewnętrzny. A teraz właśnie mam rękę córki w pachwinie i nie mogę siedzieć bo mnie uwiera :P Więc piszę na stojąco :D
No i znów mamy akcję "raz, dwa, trzy, kop w pęcherz i kto szybciej do łazienki". Komiczny to widok: zrywająca się z krzesła ciężarna, zgięta w pół biegnie do łazienki ściskając nóżki. Intensywny trening mięśni Kegla czy jak tam się one nazywają :D
Kończymy 33 tydzień. W poniedziałek mamy pierwsze KTG! Braxtony-Hicksy mam coraz częściej, choć niebolesne. Ciekawe jak się ma moja szyjka. Ale o tym to się dowiem 29. grudnia na wizycie. Ja coś tak czuję że urodzę w połowie stycznia. To już tak niedługo!!!





To sikanie prawie że poza kontrolą jest nawet zabawne :) Kiedyś liczyłam, ile razy w ciągu dobry tak biegam, sprawdzałam dystans z danego miejsca do łazienki np. z łóżka, spod lodówki, spod balkonu, z pokoju córki i liczyłam. Najlepszy wynik to 33 razy i 742 m w moim domu przez 24 h - miewałam bezsenne noce i wymyślałam głupoty :D
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Twoja szyjka ma się dobrze, moja mnie doprowadzała do szału skracając się krytycznie 2 msc przed terminem - ostatecznie miałam cesarkę w 36 tc. Pozdrawiam wszystkie trzy - Ciebie, Córkę i szyjkę, bądźcie grzeczne :)
Uwielbiałam KTG:D
OdpowiedzUsuńTeraz tulę się do Jula i słucham Jego serducha:D
Zazdroszczę, że macie tak blisko do końca :) cudnie rozpoczniecie nowy rok, a ja będę jeszcze czekać na to skakanie po pęcherzu!
OdpowiedzUsuńBędzie Ci tego brakowało zobaczysz :* Ja w nocy wstawałam pod koniec co godzine na siusiu :D
OdpowiedzUsuńTak, pęcherz w ciąży to zadziwiająco mała rzecz, a jeszcze kopana to wyjątkowo nie wytrzymała rzecz, a jak jeszcze pić się chce w nocy to dopiero ciekawa noc się robi ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Cię za tą bezpośredniość :D Ale jak wiadomo licho złego nie ruszy to zanim ona się tam wyprowadzi to mnie pierwszą wykończy :P
OdpowiedzUsuń