Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

niedziela, 13 stycznia 2013

11.

Tak, moi mili, to już jedenaście miesięcy. A za miesiąc roczek!

Jeśli chodzi o osiągnięcia ostatniego miesiąca to do najważniejszych należą:

-raczkowanie! teraz także na długie dystanse ;)
-swobodne samodzielne siadanie, również w nocy na śpiocha :P
-wstawanie 'przy pomocy' pluszaka ;)
-stanie bez podparcia jakiś czas
-pierwsze próby chodzenia przy meblach, tj bokiem.

-jeden ząbek wyrżnięty, drugi się czai ;)

-Tosia przemawia, w słowniku mamy: tata, baba, dzie? (gdzie), ta! (tak) i nienienie ;) i mnóstwo 'wietnamskiego' czyli różnych zbitek których nie kumamy jeszcze, ale na pewno coś znaczą bo Tosia czasem mówi mówi i paaatrzy i sobie myśli 'co ja po chińsku gadam, że oni takie miny mają i nic nie kumają?)
-pokazuje że jest głodna w bardzo skomplikowany sposób: najpierw ruch, jakby zgarniała coś z łóżka/stołu/podłogi a potem ruch wkładania tego do buzi i przeżuwania. Tudzież w wersji uproszczonej, samo wkładanie do buzi i przeżuwanie ;)
-podaje zabawki i pokazuje, że się chce bawić
-dzieli się jedzeniem, szczególnie tym już dobrze pomemłanym
-'jeździ' traktorkiem i cieszy się jak robię brum brum ;)

-waży hmmmm trudno powiedzieć bo nie daje się zważyć, coś koło ósemki będzie.

-dopasowywanie kształtów i wkładanie kółek na podstawkę na razie jest terra incognita bo... szkoda małej czasu na to, Tosia nie ma jeszcze takiej cierpliwości, raz spróbuje, po czym oddaje np kółko mnie, albo znajduje im inne zastosowanie. Jak znam życie któregoś dnia sama weźmie to z półki i zrobi jak trzeba. :)

-w diecie z nowości to mamy ryby, które Tosia uwielbia (ma to po mnie), oliwki czarne, mandarynki (których miłością nie darzy ale jadła), brukselkę, golonkę z indyka :D, czosnek, bazylię. Chyba tyle.

Bardzo dużo się wydarzyło przez ten ostatni miesiąc, nie sądzicie? Mała popędziła z rozwojem za ostatnie pół roku conajmniej ;)

3 komentarze: