Moje dziecko ma swoje zdanie na każdy temat.
W temacie rozwoju postanowiła, że przecież zaczyna się od wstawania, potem się siada a na końcu raczkuje.
A w temacie 'pokaż gdzie mama ma nosek' Tosia też ma swój pogląd. Poproszona o pokazanie nosa, Tosia otwiera szerokooooo paszczę i połyka nos proszącego w całości. :D Tak. Żeby nie było wątpliwości, że to właśnie jest nos!
W temacie spania też ma swoje zdanie. To znaczy, że jest 23 a ona nie śpi. Noo, ale jak się wstało o 12.30, to co się dziwić.. Nie wiem, skąd się jej to dziś wzięło, ale od mniej więcej dziewiątej cyklicznie budziła się, siadała, ryk, kładła się, cyc i spać. I tak do 12.30. Główny podejrzany to zęby. Innych podejrzanych brak ;)
A wczoraj wieczorem moje nieznoszące leżenia na brzuchu dziecko zasnęło z dupką w górze :D Na brzuchu leżąc. Po jakimś czasie przewróciła się na bok a potem na plecy, ale zasypiała na brzuchu. Patrzcie, jak się odmieniło pannie.
W temacie mówienia, też charakterek wychodzi. Mówi tata, zupełnie już świadomie, z premedytacją. Mówi 'da'. Jak się czemuś dziwi lub nie wie czegoś to mówi z taką fajną intonacją 'he?' Mówi mniam jak chce pierś. Mówi maaam jak chce obiadek. A mama nie powie. Z premedytacją. Śmieje mi się w twarz małpa jedna jak mówię 'powiedz mama'. Mówi mama tylko jak jest zła lub ojęczona lub cokolwiek się jej zabroni to wtedy jest MAMA MAMA MAMAMAMAMAMAMA ;)






heh :-)
OdpowiedzUsuńświetna jest. Pokazywanie nosa przez pożarcie wymiata ;)
OdpowiedzUsuńU nas też od jakiegoś czasu spanie z dupką do góry, co przekręcę na bok to z powrotem do tej pozycji wraca więc już odpuściłam, tylko przykrywam żeby nie zmarzł:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDobra jest :-)
OdpowiedzUsuńzdolniacha:) u nas tez jest pożeranie nosa, brody i innych czesci twarzy, nei mam pojecia dlaczego. mama tez wystepuje tylko jako jęczące wycie... zobaczymy jak bedzie za pare miesięcy gdy zoska bedzie w wieku Tosi
OdpowiedzUsuńAle czas leci.. Czytałam posty jak maluch mial dwa miesiące a to juz duża pannica.. Tosia jest boska.. Ja tez w miedzy czasie urodziłam.. Widze, ze wyjechalas do męża. Super:-)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia,
No co tutaj dużo mówić: charakterna panna Wam rośnie:) Moim zdaniem to dobrze w dzisiejszych czasach trzeba mieć charakter by nie zginąć w tłumie:)
OdpowiedzUsuńgenialna jest :) mój Tosiek też mama za żadne skarby świata nie chce mówić, dopiero, jak coś jest nie po jego myśli i koniecznie chce się przytulić to mnie woła :)
OdpowiedzUsuń