Tosia dostała od ciotki a mojej siostry na Gwiazdkę przebijankę SMIKI. Przez miesiąc leżała sobie na półce lub podłodze, omijana zupełnie. A dziś Tosia wyciągała i wkładała kołki w otwory, sama, sama do tego poraczkowała i zaczęła się bawić. Robiła to bardzo precyzyjnie :) Młoteczek jeszcze sobie leży osobno i służy do umilania czasu sąsiadom czyli walenia w podłogę, ale i pewnie na niego przyjdzie czas. :)
Rośnie nam w ogóle mały przytulas! Tosia przytula misie, nas przytula i daje wielkie mokre buziaki z otwartą buzią, w nos lub w usta :) Nawet zdarza jej się przytulać książeczki. I dobrze, niech przytulaniowa zaraza szerzy się w świat, będziemy przytulać nasze dzieci tak długo, dopóki nie będą się wyrywać 'mamaaaaa/tataaaa już doooosyyyć' ;) A i potem też!
A ząbkowanie to jakaś porażka ewolucji. Tośka marudna, nie chce jeść nic poza bułką i biszkoptami, tylko pierś ciągle, śpi tragicznie, kupy robi niezbyt ładne. I ciągnie się toto uzbrajanie w zęby jak papier toaletowy, długie i do pupy ;) Z jaśniejszych stron, nie gryzie Tosia w pierś. Palec jak jej podasz to na własne ryzyko, zaciska zębole na nim z lubością. Ale piersi nie gryzie. Zobaczymy, co będzie jak górne jakieś zęby wyjdą. Mam nadzieję, że też nie będzie gryzła :)





Moja małą też chyba wyrośnie na przytulankę, bo najlepiej to zasypia przytulona do rodziców:)
OdpowiedzUsuńNiech te zębiska już wyjdą Tosi i jej nie męczą
przebijanki są super ;) my też lubimy ;)
OdpowiedzUsuńZgadzam się - z tym ząbkowaniem coś ta natura nie pomyślała. To jeszcze przed nami - mam nadzieję, że pójdzie jakoś bezproblemowo
OdpowiedzUsuńprzyjedz z Tośka do nas to z Antkiem w kącie beda siedziec i sie przytulac ;p bo moj mały lovelas tez ciagle do wszystkiego sie przytula :D dzis w IKEI zaczepił dziewczynke ( +/- 2 lata ) i wyściskał ja :D
OdpowiedzUsuńBo Tosia to kulturalna dziewczynka i jest i Mamusi gryźć po piersiach nie będzie;)
OdpowiedzUsuńU nas też ząbkowanie i marudzenie...
OdpowiedzUsuń