.. rośnie, rośnie, bo skóra na brzuchu swędzi i piecze jakby się miała zaraz porozrywać.
Niech rośnie. Od czego mam cudo-kremik Pharmaceris Foliacti na takie akcje? ;)
PS. Już pięć tysięcy razy wchodziliście na mojego bloga, czytaliście moje wpisy, pisaliście komentarze. Dziękuję :)






Mnie puki co brzuch ani nie swędzi ani nie piecze, ale czuję czasami jak bardzo napięta jest skóra, faktycznie jakby miała zaraz pęknąć :)
OdpowiedzUsuńSie nie martw, jeszcze powchodzimy, jeszcze poczytamy, jeszcze popiszemy:D
OdpowiedzUsuńgratuluję ilości odwiedzin, a dzidzia niech rośnie zdrowo
OdpowiedzUsuńGratuluję liczby odwiedzin i oczywiście wygrania grudniowego konkursu:) Rośnijcie zdrowo:)
OdpowiedzUsuńKurcze, mnie ostatnio coraz bardziej swędzie, a brzuch stosunkowo niewielki! Aż się boję co będzie pod koniec u mnie :( a też smaruję rożnymi specyfikami - echhh ciąża :D
OdpowiedzUsuńSmaruj duzo i czesto, maslo shea jest b.dobre:)
OdpowiedzUsuń