Skurczybyki czasem takie że mi się pępek zapada. Gorąco mi okrutnie. Słabo mi ciągle. Ciągle coś sprzątam, poprawiam. Spać po nocach nie mogę bo nie wiem jak mam leżeć. Na lewym boku nie da rady, na prawym ewentuaaaaaalnie. Śpię potem do 13-14, listonosz już się przyzwyczaił, że o 12 otwiera mu drzwi ciężarówka w koszuli nocnej i z błędnym wzrokiem :P
Wczoraj oglądałam taki program "Kobieta na zakręcie", jakieś archiwalne odcinki. I nieopatrznie trafiłam na odcinek o kobiecie, która w 38tc straciła dziecko, bo się zawiązał węzeł na pępowinie i się maleństwo udusiło... To była chwila. Nie dali rady odratować. Uświadomiłam sobie, że choć człowiek się już tak bezpiecznie czuje, kurczę, za chwilę kończę 37tc, no co się może stać, urodzić mogę już tylko. A jednak... Cieszę się, że ta moja kruszyna taka ruchliwa, to nie muszę się martwić, że coś się dzieje. Wystarczy że zmienię pozycję, usiądę na chwilę lub coś zjem, i już dostaję kopa w żebro... Już tak niedaleko... :)





Nie oglądaj lepiej takich programów, po co się bez sensu niepokoić? Lepiej wprowadzić się w dobry nastrój przed godziną 0 :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie oglądaj....
OdpowiedzUsuńJa miałam listonosza i 3 kurierów którzy jak mieli paczkę do mnie to wiedzieli że przed 13 się nie przychodzi :D tyle ja szalona matka pozamawiałam :P
Nie ma po co oglądać głupot! Ja też oglądałam odcinki np ciąży z zaskoczenia i czasem tylko się denerwowałam niepotrzebnie :/ Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńOdgoń te czarne myśli i nastaw się pozytywnie, ja od razu jestem spokojniejsza jak tylko czuję ruchy maluszka, co do kreski jeszcze nie mam, ale z tego co czytałam to nawet nie zawsze jest;)
OdpowiedzUsuńJa niestety też naoglądałam się w ciąży taki historii i niestety jak tylko młody nie ruszał się za dwie godziny to go budziłam bo się bałam, że coś nie tak.
UsuńNie oglądaj takich rzeczy!!!! Spokojnie sobie dotrwacie do zdrowego porodu:) Trzymam kciuki mocno
OdpowiedzUsuń