Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

środa, 4 stycznia 2012

Wicie gniazda - level up ;)

Czy wstawienie obiadu na dziś o godzinie 01:10 to już ostatni etap? ;) Dzisiaj (właściwie wczoraj) poprasowałam resztę ciuszków, założyłam prześcieradło na materacyk, zawiązałam ochraniacz na łóżeczku, zapakowałam torbę do szpitala, uszykowałam nawet zestaw ciuszków dla małej na wyjście ze szpitala... A na koniec stwierdziłam, że już sobie podpiekę mięso na obiad, więc naszpikowałam schab śliwkami i właśnie się rozszedł pyszny zapach majeranku i suszonych śliwek pieczonych.... I od razu pozmywałam po akcji przygotowań, co się rzadko zdarza bo nie znoszę zmywania i odkładam to na sam koniec listy ;)

Wyrzuciłam przy okazji patelnię co mi zaczęła z teflonu obłazić. I wkurzyłam się na męża bo nie wyniósł wszystkiego co tam nawrzucał jak przyjechał,z pokoju małej do piwnicy, traktując jej pokój jakby nadal był graciarnią. Wrr. Wrrr. Wrr.

Hormony naprawdę rzucają się na głowę :P Idę zrobić sobie cowieczorne kakao i spać :P

5 komentarzy:

  1. Mniam, aż mi się zachciało schabu... A dopiero co zrobiłam na Święta. Te ostatnie tygodnie mogą Ci się dłużyć, ale widzę, że znajdujesz sobie zajęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja! No to bijesz mnie na głowę bo nawet za prasowanie się jeszcze nie wzięłam, że o łóżeczkach i innych nawet nie wspomnę. U mnie zdecydowanie instynkt leżenia i jedzenia wygrywa ze wszystkimi innymi ;). A trzeba by się ruszyć - chyba poród się zbliża bo sięgnęłam za bardziej wymagającą lekturę ;P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że już jesteś tak przygotowana na przyjście maluszka na świat, ja w tym tygodniu zacznę prać ciuszki itp. Pozdrawiam i zapraszam do mnie na bloga
    http://mandarynkowa-mama.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba już niedługo powitamy tu kolejnego słodkiego bobaska :* Schabik musiał być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń