Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 19 stycznia 2012

Nic się nie dzieje, na na na na....

...dziecko się nudzi, nanananana....

Nic, kompletnie nic. KTG płaskie, nawet się dziecku kopnąć nie chciało. Szyjka trzyma. No nie urodzę aż do wiosny chyba... Za tydzień kolejne KTG. A za dwa wizyta. Daj boziu nie dotrwać do wizyty...

3 komentarze:

  1. Cierpliwości, cierpliwości a na pewno przyjdzie wyczekiwany moment lada chwila:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja pamiętam :D nie dotrwałam :D "rozsypałam" się dzień przed wizyta ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cierpliwości na 100% urodzisz. A jak i kiedy to tylko dzidzia wie.
    Najgorzej jest już po terminie. Wtedy miałam wrażenie, że brzuch z minuty na minutę jest coraz większy. I, że zaraz eksploduję. Urodziłam tydzień po terminie. To był chyba najdłuższy tydzień w moim życiu. I nie spałam chyba wcale.

    OdpowiedzUsuń