Już nie tylko wiązadła i stawy mi się rozłażą przed porodem... Dzisiaj zauważyłam po kąpieli że i skóra się zbuntowała... 0.0 38 tygodni z gładką skórą, a w 39 tc wylazły mi rozstępy 0.0 na szczęście malutkie i nie na brzuchu czy tyłku tylko na biodrze, z boku. I na udzie troszkę.
Rozmamłałam się po całości na sam koniec no ;P
Pojutrze wraca mąż. I niech się dzieje wola nieba ;)





trzymamy kciuki :-)
OdpowiedzUsuńdobrxze, ze malenkie - ja mam szramy na biuście, pupie i w kroku ze szok.. ale brzuch jest ok :-)
A co ma być? Dobrze będzie inaczej być nie może:) A na rozstępy to jakiś kremol sobie wklep:)
OdpowiedzUsuńKlepię się od początku ciąży i już taaaak happy byłam że zero szram.. A tu proszę. Happy end :P
OdpowiedzUsuńhehehe :) ja też dostałam rozstępów dopiero na koniec :P a żyłam już cichą nadzieją że ich nie będę miała ;)
OdpowiedzUsuńWpadnij na mój blog - wciągam cię do zabawy: ach te seriale
OdpowiedzUsuńMnie wylazły też na koniec i bardziej po prawej stronie - Córcia prawą stronę namiętnie mi wypychała :P
OdpowiedzUsuńPomógł mi retinol z neutrogeny ale dostałąm go w prezencie z USA :/
oby takie maleńkie pozostały!!
OdpowiedzUsuńŁudziłam się, że mnie to ominie ale też dopadły mnie rozstępy w ostatnim tygodniu:/
OdpowiedzUsuńNa pocieszenie dodam, że z czasem są mniej widoczne:)