Po kilku miesiącach wahań w końcu zdecydowaliśmy się podpisać umowę na przechowywanie komórek macierzystych w PBKM. Nasze maleństwo ma niestety bardzo duże szanse na to, że jest obciążona cukrzycą, a perspektywy wykorzystania komórek macierzystych w terapii cukrzycy są coraz lepsze. Nawet, jeśli dzięki wykorzystaniu krwi pępowinowej oszczędzimy małej tylko kilka lat kłucia się codziennego, to warto.
Jednak podpisując umowę cały czas myślałam o tym, żeby nigdy nie trzeba było z tego korzystać. Że mam nadzieję, że będziemy płacić po to, by jej nigdy nie ruszyć. Może się uda, choć wydaje się, że ten gen w rodzinie męża jest bardzo silny. Teraz mam dodatkową motywację żeby jeszcze nie rodzić - muszę dotrwać aż mi przyślą zestaw pobraniowy :P Co ma nastąpić ponoć jeszcze w tym tygodniu.
Z innych wieści, posiew na GBS i inne świństwa ujemny. Ufff...
Mąż dzisiaj znowu wyjechał a ja mu jeszcze z tego wszystkiego w nocy scenę urządziłam :/ Z płaczem scenę. Kompletnie nad tym nie panuję już... Może dlatego, że tak się to wszystko pokomplikowało jakoś ostatnio, to co wydawało się dość proste teraz stało się nie bardzo realne i prawdopodobnie nasze "wyjazdowe" małżeństwo będzie musiało jeszcze długi czas takie pozostać. A ja nie mogę znieść myśli, że fundujemy dziecku takie samo dzieciństwo prawie bez ojca jakie ja miałam. Kompletnie mnie to rozwala. Nic, zobaczymy jak to będzie.





Nie rozwala Cię nic tylko masz hormonalne wahania, mówię Ci to ja histeryczka stara i wszystko ułoży się jak najlepiej dla Was więc już bez smutów mi tutaj. Do awantur z rykiem masz prawo boś w ciąży i to jest stan normalny :D
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki zeby jakos sie to ulozylo, a oprocz pbkm jest teraz nowy bank komorek ze szwajcarii www.salveo.com
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki zeby jakos sie to ulozylo, a oprocz pbkm jest teraz nowy bank komorek ze szwajcarii www.salveo.com
OdpowiedzUsuń