Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

wtorek, 31 stycznia 2012

Różności

Po porannym kryzysie (kto wie ten wie ;)) postanowiłam zafundować sobie USG. No więc (taaak, wiem, nie zaczyna się zdania od no więc) mała ma ok 3050 i jest chudym kurczakiem :P, wód płodowych od cholery (AFI 17,5), łożysko ani myśli się starzeć. To się nie ma co dziwić, że młodej się nie chce wychodzić. Bo i po co jak niczego jej nie brakuje ;) Ustawiła się skubana tak, że buźki już nie widać,twarzą w stronę mojej kości krzyżowej (tak zwana pozycja pierwsza :P). W czwartek wizyta u doktorka to się dowiem jak się ma moja biedna szyjka. Właśnie mi dziecko robi masakrę z okolic spojenia łonowego, Au.

Skończyłam W głębi kontinuum. Książka ciekawa, momentami dość traumatyczna (ten opis co się dzieje z dzieckiem, jak zostaje pozbawione bliskości matki, brrrrrrrr) , ale cały czas zastanawiam się, jak ten sposób wychowania (bardzo w sumie prosty i logiczny - na początku życia zapewnić dziecku tyle bliskości, żeby czuło się bezpieczne potem kiedy się od nas oddala coraz bardziej, odkrywając swoją autonomię, mając zakodowaną wiedzę, że zawsze może wrócić do matki i znowu tę bliskość otrzymać) przełożyć na współczesne realia. No bo nie oszukujmy się, żyjemy w nieco innych warunkach i kulturowym zakotwiczeniu niż ci Indianie, o których pisze autorka. Trawię. Myślę. Pewnie jeszcze wrócę do tej książki, jak już Tosia będzie na świecie.

Teraz wrzucę na tapetę Więź daje siłę. 


PS. Po raz pierwszy w tej ciąży usłyszałam od lekarza, że wcale nie mam małego brzucha :D Yeee, znalazł się jeden porządny :P

8 komentarzy:

  1. strony 81-87 są straszne :-( próbuję jednakże zrozumieć jak to możliwe, że syn zasnął mi kilkakrotnie w takt muzyki Mozarta we własnym łóżeczku bez płaczu i lamentów? czy to wyrządziło mu krzywdę?
    trzymam za Was kciuki x

    OdpowiedzUsuń
  2. a Ja napisze tak, jeżeli pozwoli się działać swojemu sercu to nie potrzeba żadnego poradnika.

    big M.: takie myślenie doprowadzi cię do obłędu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poradniki potrafią skrzywiać podejście do wielu spraw. Nie zawsze to co podają poradniki odnosi się do naszej sytuacji... ;) Ja raczej traktuje z przymrużeniem oka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z dziewczynami. Naczytałam się a potem życie pokazało co innego. U nas z "samodzielnością" było tak, że Julo po prostu sam pokazywał kiedy chce na ręce, a kiedy chce w spokoju poleżeć w łóżeczku. Jestem przekonana, że znajdziecie swój rytm:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Grunt to wyśrodkować :)
    Pokażesz nam ten niby mały brzuszek na chwilę przed wykluciem?

    OdpowiedzUsuń
  6. no wlanie pokaz brzuszek:) moja polozna w zeszly piatek mierzac moj brzuch krzyknela (a to dopiero 25 tydzien) ze dziewczynka bedzie duza! na co ja ze po prostu cysta ktora mam wypycha mi brzuch i macice...ale jakos nie wydaje sie przekonana lol, chcialabym miec troszke mniejszy brzuszek dla samej chociazby wygody... pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie w ciągu ostatniego tygodnia waga podskoczyła o kilogram a obwód brzucha o 4 cm 0.0 miałam 94 teraz mam 98cm... Wyjściowy obwód 60. Młoda chyba nieźle odpaliła na końcówce ;) Jakieś zdjęcie postaram się wrzucić jak zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. My z Gabrysią poszłyśmy na żywioł. Staram się reagować na bieżąco na jej potrzeby i mam nadzieję, że będę wystarczająco dobrą mamą :).

    OdpowiedzUsuń