Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

piątek, 6 stycznia 2012

Final countdown...

30 dni do TP. Czuję na sobie oddech porodówki :)

Tosia chyba też. Macica ćwiczy i ćwiczy te swoje Braxtony ulubione. A ja jem same kwaśne rzeczy - kiwi, ogórkowa a na popitkę pepsi. A w konsekwencji oczywiście zgaga...

W poniedziałek KTG.

6 komentarzy:

  1. To już niewiele zostało :)U nas jakieś +/- 48dni ale teraz już szybciutko leci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ps. dodałam Twojego bloga do swojej listy :) U Ciebie będzie Antosia a u nas Antoś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że my obie z Lublina :) A skoro tak mam superważne pytanie: który szpital wybrałaś?
    Ech, dziewczyny, jak Wam zazdroszczę, że jesteście na finiszu! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. uważaj na napoje gazowane przed porodem, żeby maleństwa brzuszek nie bolał, wiem coś o tym, bo przed porodem sama piłam na potęgę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że przyszła mamusia. ;-)
    życzę szybkiego i bezbolesnego porodu ;-*

    zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń