Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 7 marca 2013

Bańkopunktura

Zaczęłam przygodę z bańkami bezogniowymi Medplus.

Póki co nie interesuje mnie ich działanie na infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych, bo wszyscy w domu zdrowi, więc próbujemy wykorzystać bańki jako bańkopunkturę ;D. Bo nie wiem, czy wiecie, ale bańki działają  na cały organizm, a stawiane w odpowiednich miejscach są odpowiednikiem akupunktury.


Zabraliśmy się wczoraj z mężem za temat.


- po pierwsze INSTRUKCJA. Kiepska, nieprecyzyjna, mąż mnóstwo czasu zmarnował szukając po całej książeczce umiejscowienia punktów. Nie przy każdym zastosowaniu jest obrazek, a opisy miejsc stawiania baniek są średnio zrozumiałe dla kogoś kto nie studiował anatomii. I to w zasadzie jedyny minus tego zestawu! Niestety dość istotny.... Sugerowałabym rozszerzenie i uproszczenie języka instrukcji jeśli te bańki mają być do użytku poza środowiskiem lekarskim. I ryciny do każdego przypadku, żeby nie było trzeba wertować pięćset razy książeczki...

- samo stawianie jak się przebrnie przez instrukcję to już prościzna. Ogrzewasz bańki w ciepłej wodzie, smarujesz miejsce stawiania oliwką, stawiasz bańkę, odsysasz pompką powietrze i czekasz.

- o ile nie zassie się za mocno, uczucie po postawieniu bańki jest fajne, nie boli nic, jest relaksujące.

- mimo że mąż dość mocno postawił mi bańki a ja mam skłonność do siniaków, śladu dziś nie mam żadnego.

To nie jest ostatni wpis o bańkoterapii, gdyż cały jeden cykl stawiania baniek akupunkturowych w stanach przewlekłych trwa nawet kilkanaście tygodni, więc spodziewajcie się jeszcze relacji podsumowującej! Bardzo jesteśmy z mężem ciekawi efektów!!!

Co do samej współpracy z firmą, to szczerze rozczulił mnie ODRĘCZNIE napisany list dołączony do baniek. Zostałam potraktowana imiennie, osobniczo. Lubię to! Inne firmy mogłyby wziąć przykład zamiast pisać 'Szanowni Państwo'.

Wszelkie szczegóły techniczne, sklep internetowy oraz odpowiedzi na pytania dotyczące bezogniowych baniek znajdziecie na stronie internetowej. Możecie również polubić profil bańkowy na facebooku.




3 komentarze:

  1. Podglądając ostatnie akcje testowanie tych baniek zakupiłam własny zestaw i wczoraj stawialiśmy ;) ja, mąż i niestety średnio tym zachwycony Kuba. I muszę przyznać, ze po katarze, który sie Kubie rozkręcał od wtorku nie ma dziś prawie śladu, nic z nosa nie cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też planuję kupić taki zestaw bo niestety nigdzie nie mogę ich wygrać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, proszę. Nie wiedziałam, że bańki mają i takie zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń