W poszukiwaniu pomocy na te pleśniawki trafiłam na forum farmaceutów, gdzie była dyskusja o Aphtinie.
Jaki był morał? Nie dawać! Bo zawiera boraks, który jest neurotoksyczny, a już bezwzględnie nie dawać dzieciom poniżej roku.
Padło również pytanie co 'w zamian'. Octenisept. Hascosept. Nystatyna. Większym dzieciom można Dentoseptem A posmarować. Gencjana.
Na temat szkodliwości pochodnych kwasu borowego pisze tutaj Sroka. W kontekście innego specyfiku, ale składnik ten sam.





O Matko!!! A mi położna zaleciła!!! :O
OdpowiedzUsuńdawanie Aphtinu noworodkowi świadczy o niekompetencji tej pani a przede wszystkim o myśleniu tendencyjnym ;/ jeden farmaceuta pisał, że lekarze lubują się w przepisywaniu niemowlakom Aphtinu na pleśniawki i sterydów na 'gładką skórę' ;/
Usuńdzięki za informację, dotychczas nie mieliśmy, ale warto wiedzieć.
OdpowiedzUsuńnajgorsze jest, że 90% lekarzy wciska ten Aphtin ;/
UsuńI nam polecono Apthin na pleśniawki.. Jednak na szczęście poradziłam się tu i tam i wybrałam roztwór gencjany..
OdpowiedzUsuńJa polecam gencjanę,fakt że dziecko chodzi fioletowe ale działa najlepiej.Moja pediatra mi poleciła a odradziła właśnie Apthin.Jak smaruję gencjaną to patyczkiem do uszu i najpierw smaruję buzie kremem,żeby buzia się nie ubrudziła jak mała wypluje trochę.
OdpowiedzUsuń