Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

wtorek, 5 marca 2013

No i się zacznie :)

Po powrocie do Niemiec mamy w domu lekki nieogar. Pod lustrem na korytarzu stał stosik książek i mój niciak. Odwróciłam się na sekundę, wracam do pozycji wyjściowej, a moje dziecko... Stoi jedną nogą na książkach, drugą na niciaku i zadowolona gada do lustra. Zawał na miejscu.

Jej sprawność fizyczna rośnie z dnia na dzień. Chodzi wokół mebli trzymając się jedną ręką już tylko, chodzi albo przodem do mebla, albo coraz częściej bokiem, podpierając się ręką. Wspina się na coraz wyższe rzeczy, na placu zabaw weszła na stopnie prowadzące do basenu z kulkami,  a były one dość wysokie.



Umie otworzyć i zamknąć zatyczkę od pisaka.

Wie, do czego służą skarpetki i pokazuje, gdzie się je zakłada. Podstawia nogi do zakładania rajstop i spodni. Podstawia stópki do całowania. Pokazuje gdzie ma włosy i próbuje się czesać szczotką. Śpiewa i tańczy do melodii, które ma w głowie ;). Na ulubionym filmie z wyprzedzeniem pokazuje, że zaraz będą śpiewać. Wyciera ręce i buzię chusteczką daną do ręki. Wyciera nią też wyimaginowane plamy na moich spodniach ;D.



Z ulubionym kubeczkiem :)


Taaaka jestem śpiąca...


Jak się bujać to tylko z miśkami!


Tosia uśmiechnij się! 

3 komentarze:

  1. Śliczna dziewczyna, ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. ach pamiętam te "zawały serca" z każdą nową sprawnością synka... cudny czas! Tosia tak szybko rośnie. Śliczna dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń