Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

niedziela, 10 marca 2013

Made with love

Dziś uszyłam Tosi kocyk. Dwa różne materiały minky, ocieplina w środek, maszyna do szycia, igła i nitka.

I oto efekt:


Zaoszczędziłam jakieś 150 złotych, poświęcając na całość z dwie godziny licząc prucie źle zszytego za pierwszym razem boku. ;)

PS jeśli zachce Ci się szyć minkowe kocyki, wiedz że ten z bąbelkami się ciągnie strasznie. Jest cieńszy i bardziej elastyczny niż ten ze wzorem. Stąd musiałam pruć, bo mi falbanka wyszła ;)

14 komentarzy:

  1. Świetny kocyk! I skąd pomysł, aby samodzielnie go uszyć? :)
    Tosia pewnie jest przeszczęśliwa!!!

    Pozdrawiamy z zimowej Wielkopolski! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo jestem skąpa poznanianka i szkoda mi było wydawać 300zł na coś, co może kosztować połowę jeśli zrobi się to samemu ;)

      Usuń
  2. wow wygląda jak kupiony :) naprawdę bardzo ładnie wygląda :) gratulacje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. super!Majka ma tyle kocy/kocyków,że muszę się powstrzymywać przed następnym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super!! A na jaki wymiar uszyłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę namówić moją mamę, żeby mi uszyła. Chciałam właśnie taki większy rozmiar, ale jak zobaczyłam cenę to mi się odechciało :/ A ten Twój jest jak "sklepowy" :)

      Usuń
  5. Ja właśnie zakupiłam materiał i dam do uszycia Pani krawcowej, masz rację, że to oszczędnośc jakieś 150 zł. Kocyk fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. brawo! ja jestem antytalentem i maszyna do szycia mnie gryzie więc nie dam rady sama :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny!! Ja chyba bym nie potrafiła..

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny :-) jak to dobrze mieć czasem "węża w kieszeni" i samemu takie cudeńko uszyć.

    Nie dość że wyjątkowe to jeszcze zrobione przez mamę :-)

    OdpowiedzUsuń